Poseł PiS ujawnia, co usłyszał od Kaczyńskiego o rolnikach. "Chłopi są pazerni"

Dorota Kuźnik
09 grudnia 2022, 13:41 • 1 minuta czytania
Jan Krzysztof Ardanowski odniósł się do działań Jarosława Kaczyńskiego, które utrudniły funkcjonowanie rolnikom. Jak wyjaśnił, usłyszał też bulwersujące słowa pod ich adresem. Ardanowski skrytykował Kaczyńskiego i przy okazji zdradził też plany PiS dotyczące konstruowania list wyborczych.
Kaczyński musi przeprosić rolników? Tego oczekuje poseł PiS Fot. Maciej Witkowski / REPORTER

O tym, co Jarosław Kaczyński mówi i myśli o rolnikach, w Radiu Wnet mówił poseł PiS Krzysztof Jan Ardanowski. Związany z wsią parlamentarzysta zacytował lidera PiS:

Chłopi są pazerni, daje im się parę złotych przed wyborami i na nas zagłosują. To słyszałem z ust najważniejszego polityka PiS-u – mówił na antenie rozgłośni były minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Kaczyński przeprosi rolników?

Poseł PiS odniósł się także do tego, jakie działania na niekorzyść rolników podjęło Prawo i Sprawiedliwość, a w zasadzie sam prezes Jarosław Kaczyński. W końcu to on, jako wielki miłośnik zwierząt, osobiście zaangażował się w projekt tzw. piątki dla zwierząt.

Mowa o ustawie, w ramach której miałby między innymi zostać wprowadzony zakaz hodowli zwierząt na futra, większe kompetencje organizacji społecznych pod kątem ochrony zwierząt czy zakaz uboju rytualnego. Ustawa utknęła co prawda w sejmowej zamrażarce, ale zdaniem Ardanowskiego, rolnikom należą się za nią przeprosiny.

– Chce wierzyć, że będzie zbiór nie propagandowych, a konkretnych propozycji dla wsi. PiS, żeby odzyskać zaufanie polskiej wsi, całkowicie rozwalone ustawą piątki dla zwierząt, musi zrobić wiele. Dzięki nim Prawo i Sprawiedliwość ma władzę w Polsce. Uważam, że prezes Kaczyński powinien przeprosić rolników za piątkę dla zwierząt – powiedział Krzysztof Jan Ardanowski w rozmowie z radiem Wnet.

Ardanowski o listach wyborczych

Można się zastanawiać, czy ciętym językiem użytym pod adresem Kaczyńskiego, Ardanowski nie wykopie sobie przypadkiem politycznego grobu. Jak jednak twierdzi, rezygnacja z takiego kandydata jak on, byłaby niedorzeczna.

Wydaje się, że nielogicznym by było ryzykowanie czy rezygnowanie z kogoś, kto dostał najlepsze w historii powojennej tych 30 wolnych lat Polski, najlepszy wynik z kandydatów ze wsi. W liczbach bezwzględnych były oczywiście wyniki lepsze, prezesa w Warszawie, Beaty Szydło, premiera na Śląsku, ale w innym elektoracie. Natomiast kogoś, kto jest w sposób jednoznaczny kojarzony z polską wsią, kto się od tej wsi nie odcina, wręcz byłem twarzą tej wsi przez jakiś czas i otrzymałem prawie 80 tysięcy głosów. To jest, sprawdzałem, najlepszy wynik ze wszystkich partii politycznych w 30 latach wolnej Polski. Zrezygnowanie byłoby niezrozumiałe dla elektoratu, dałoby bardzo zły sygnał, ale ja się z tym liczę. Nie uzależniam się od polityki.Jan Krzysztof ArdanowskiPrawo i Sprawiedliwość

Przy okazji tej wypowiedzi Ardanowski zdradził, że PiS już rozpoczyna pracę nad układaniem list wyborczych. – W najbliższy poniedziałek ma być spotkanie klubu, które będzie poświęcone między innymi sposobowi budowania list wyborczych. To będzie decyzja, zapewne prezesa Kaczyńskiego – skwitował.