Kolejny skandal na proteście rolników. Teraz użyli "argumentu z... Auschwitz

Dorota Kuźnik
23 lutego 2024, 20:18 • 1 minuta czytania
Podobizna Donalda Tuska, a w tle zdjęcie bramy do Auschwitz - taki baner wziął na protest rolników w Limanowej jeden z uczestników. Sprawą już zajmuje się policja, a pomysłodawcy grożą zarzuty.
Kolejny skandal na proteście rolników. Baner z Tuskiem na tle Auschwitz Fot. Bartlomiej Magierowski / East News

– Mogę potwierdzić, że takie zdarzenie miało miejsce. Trwają czynności z udziałem mężczyzny – mówiła w RMF24 rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie podinsp. Katarzyna Cisło. Odniosła się tym do skandalicznego baneru, który na manifestację wziął ze sobą jeden z protestujących.


Ten przedstawiał premiera na tle napisu "Arbeit macht frei", który kojarzony jest z miejscem kaźni wielu ofiar II wojny światowej.

Jak podaje stacja, "uczestnik protestu może usłyszeć zarzut znieważenia miejsca publicznego, które upamiętnienia zdarzenia historyczne". Za taki czyn grozi mu grzywna, kara, albo nawet ograniczenie wolności.

Banery na protestach rolników

Na protestach rolników banery są jednym z bardziej przyciągających uwagę elementów. Wśród nich są skandaliczne, zabawne, ale też takie, które stanowią o wściekłości grupy, która zdecydowała się dosadnie zabrać głos w swojej sprawie i od tygodni wychodzi na ulice w całej Polsce.

Co znalazło się na plakatach, które rolnicy wzięli ze sobą na protesty?

Baner z Tuskiem na tle bramy Auschwitz nie jest jedynym, za który autorzy mogą odpowiadać karnie. "Putin, zrób porządek z Ukrainą i Brukselą, i z naszymi rządzącymi" – napisali na przyczepionym do ciągnika plakacie manifestujący, którzy pojawili się przy zjeździe z autostrady A1 w Gorzyczkach na Śląsku.

Czytaj także: https://natemat.pl/542963,oburzajace-haslo-na-protescie-rolnikow-zdjecie-blyskawicznie-obieglo-siec

W tej sprawie zareagowały nawet władze najwyższego szczebla. "Skandaliczny transparent, którego zdjęcie obiegło sieć, został od razu usunięty i zabezpieczony" - poinformował Marcin Kierwiński, szef resortu MSWiA.

Ale były też inne, w tym takie, które wywoływały śmiech. Na przykład, że "Jedyne, co opłaca się uprawiać na wsi, to seks". Co jeszcze mogliśmy przeczytać?

"Rząd żre i baluje a rolnik bankrutuje" – można było przeczytać. Albo "Przepraszamy za utrudnienia, mamy rząd do obalenia", czy: "Głód poczujesz - rolnika uszanujesz".

Na banerach się nie skończyło. Wśród protestujący byli także rolnicy, którzy wzięli ze sobą na manifestację nawet... trumnę. Ta miała symbolizować pogrzebanie polskiego rolnictwa.