Czeka nas burzowy i upalny koniec tygodnia, a po nim? Początek lipca zapowiada się chłodno

redakcja naTemat.pl
28 czerwca 2024, 08:12 • 1 minuta czytania
Polaków czeka kolejny, upalny dzień, który przedzieli przejście frontu burzowego. Zagrzmi w pasie od Ziemi Lubuskiej aż po Warmię i Mazury. Wysokie temperatury utrzymać się mają do końca tygodnia. A co potem? Początek lipca zapowiada się chłodniejszy.
Pogoda nie będzie nas rozpieszczała pod koniec tygodnia. Fot. Kuba Jurkowski/REPORTER / Windy.com

Według prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w piątek (28.06) w pasie od Pomorza i Warmii przez Mazowsze i Ziemię Łódzką po Górny Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie wystąpią przelotne opady deszczu oraz burze. Miejscami mogą wystąpić ulewy oraz spaść grad.


Temperatura maksymalna wyniesie od 25°C, 26°C na północnym zachodzie oraz w kotlinach górskich, około 30°C na zachodzie i południu do 32°C w centrum, lokalnie do 33°C. Wiatr będzie słaby i umiarkowany, południowy i południowo-wschodni od zachodu skręcający na południowo-zachodni i zachodni.

W czasie burz porywy wiatru mogą sięgnąć do 90 km/h, lokalnie do 100 km/h. W nocy burze nie ustaną szczególnie w centrum i na wschodzie kraju.

Weekend pod znakiem upałów i burz

W sobotę w dzień zachmurzenie będzie małe i umiarkowane, tylko na wschodzie okresami duże i tam można spodziewać się przelotnych opadów deszczu, a na południowym wschodzie również burz.

Temperatura maksymalna od 23°C, 25°C na północy, około 28°C w centrum, do 30°C lokalnie na południowym zachodzie. Chłodniej tylko nad morzem, od 19°C do 21°C. Wiatr na ogół słaby, tylko nad morzem umiarkowany, na zachodzie zmienny, na pozostałym obszarze z kierunków północnych. W czasie burz porywy wiatru do około 70 km/h.

W niedzielę zachmurzenie będzie małe, w trakcie dnia w zachodniej połowie kraju wzrost zachmurzenia do umiarkowanego i dużego, gdyż pojawić się tam może przelotny deszcz oraz burze. W czasie burz wystąpią intensywne opady deszczu, miejscami grad.

Temperatura minimalna wyniesie od 14°C na północnym wschodzie oraz Kaszubach, około 17°C w centrum oraz na południu do 20°C na południowym zachodzie. Temperatura maksymalna zaś to od 29°C, 30°C na północy do 32°C, 33°C na przeważającym obszarze kraju; chłodniej tylko nad morzem, od 23°C do 26°C oraz na Podhalu, około 27°C.

Wiatr będzie umiarkowany i porywisty, na morzem okresami dość silny, w porywach do 55 km/h, południowy i południowo-wschodni. W czasie burz porywy wiatru do 80 km/h.

Pogoda na początek lipca

Po upalnym i burzowym tygodniu oraz weekendzie ma przyjść ochłodzenie – mówi Wp.pl synoptyczka IMGW, Ilona Śmigrocka.

– Od lipca nie będzie już upałów. Na krańcach wschodnich - ewentualnie - jeszcze przez chwilę zobaczymy 28 stopni, ale już wtorek, środa i czwartek będą podobne, chłodniejsze w całym kraju. Dodatkowo przelotne opady deszczy będą się wszędzie przewijały – stwierdziła ekspertka.

Jak dodaje, na mapach pogodowych widać co prawda nawet 25 st. C., ale są to prognozowane wartości maksymalnie i dotyczą głównie południowego wschodu kraju. Tam ma być najcieplej. Dla porównania na wybrzeżu termometry nie dobiją nawet do 18 stopni.

Czytaj także: https://natemat.pl/561020,prognoza-pogody-do-polski-nadciagaja-upaly-imgw-ostrzega-przed-burzami