Z zapartym tchem słuchałem tej audycji, pamiętając jeszcze "Dialogi na czery nogi". I Marię Czubaszek. Bo to chyba ona była u Żakowskiego zamiast Katarasińskiej.
REKLAMA
Ż: Co by Pani zrobiła po wybryku Protasiewicza jako rzeczniczka dyscypliny klubu PO?
Ś-K: To co się zdarzyło, nie wchodzi w zakres mojego rzecznikowania. Protasiewicz nie jest moim klientem. Jest, jakbym powiedziała, "elementem pomocniczym".
Ś-K: To co się zdarzyło, nie wchodzi w zakres mojego rzecznikowania. Protasiewicz nie jest moim klientem. Jest, jakbym powiedziała, "elementem pomocniczym".
Ż: Jak Pani tłumaczy to, co się stało?
S-K: Stres. Pan Protasiewicz ma tyle funkcji. A ostatnio był strasznie zestresowany sprawą Ukrainy. I to było chyba główną przyczyną (że musiał wypić - dop. moje).
S-K: Stres. Pan Protasiewicz ma tyle funkcji. A ostatnio był strasznie zestresowany sprawą Ukrainy. I to było chyba główną przyczyną (że musiał wypić - dop. moje).
Z: Co się dzieje z Platformą, może to zmęczenie rządami?
Ś_K: TAK!!!. Ma Pan rację. Ja sama próbuję mieć jeszcze jakieś pomysły, mimo tylu kadencji w spędzonych w Sejmie (już nawet nie pamiętam ilu - dop. moje).
Ś_K: TAK!!!. Ma Pan rację. Ja sama próbuję mieć jeszcze jakieś pomysły, mimo tylu kadencji w spędzonych w Sejmie (już nawet nie pamiętam ilu - dop. moje).
Ż: Czy wyobraża sobie pani Bronisława Gieremka nawalonego, wysiadającego z samolotu?
Ś-K: No nie. Chyba żeby go dotknął jakiś POMÓR UMYSŁOWY (jak Protasiewicza - dop. moje). To też by wtedy zrobił taką konferencję jak Protasiwicz.
Ś-K: No nie. Chyba żeby go dotknął jakiś POMÓR UMYSŁOWY (jak Protasiewicza - dop. moje). To też by wtedy zrobił taką konferencję jak Protasiwicz.
Ż: Czy Donald Tusk powinien zrezygnować z Protasiewicza?
Ś-K: A wie Pan, Panie Redaktorze, ja dotychczas nie znałam Protasiewicza jako człowieka rozrywkowego. Musi się czuć paskudnie (kac nie minął - dop. moje). Trzeba mu dać odpocząć.
Ś-K: A wie Pan, Panie Redaktorze, ja dotychczas nie znałam Protasiewicza jako człowieka rozrywkowego. Musi się czuć paskudnie (kac nie minął - dop. moje). Trzeba mu dać odpocząć.
Ż: Jest szefem kampanii PO do Europarlamentu. Co dalej?
Ś-K: Ja myślę Panie Redaktorze, że on sam nie będzie już chciał dalej prowadzić tej kampanii. No, niestety, taka praca (Sorry, taka praca - dop. moje). Zresztą Platforma jako jedyna nie zaczęła jeszcze swojej kampanii (próbował to zrobić Protasiewicz na lotnisku, ale wyszło słabo - dop. moje).
Ś-K: Ja myślę Panie Redaktorze, że on sam nie będzie już chciał dalej prowadzić tej kampanii. No, niestety, taka praca (Sorry, taka praca - dop. moje). Zresztą Platforma jako jedyna nie zaczęła jeszcze swojej kampanii (próbował to zrobić Protasiewicz na lotnisku, ale wyszło słabo - dop. moje).
Ż: Czy teraz wróci Schetyna?
Ś-K: Nie demonizujmy Schetyny. Jest na swoim miejscu. Siedzę na sali sejmowej obok niego i nie słyszałem płaczu ani skarg. On przeczeka zły czas. Jest młody - ma dopiero 50 lat.
Ś-K: Nie demonizujmy Schetyny. Jest na swoim miejscu. Siedzę na sali sejmowej obok niego i nie słyszałem płaczu ani skarg. On przeczeka zły czas. Jest młody - ma dopiero 50 lat.
Ż: No i co ten Tusk ma zrobić? Tyle postawił na Protasiewicza. Taki koń! A teraz wraca do stajni na leczenie.
Ś-K: Nie wiem co ma zrobić Premier. Ja nigdy nie wkraczam w kompetencje Donalda Tuska. I DLATEGO ŻYJĘ!!!
Ś-K: Nie wiem co ma zrobić Premier. Ja nigdy nie wkraczam w kompetencje Donalda Tuska. I DLATEGO ŻYJĘ!!!
