Nie mogę się doczekać jutra. Ponoć pan poseł Macierewicz ma podać do powszechnej wiadomości nazwiska 3 osób, które się uratowały w Smoleńsku. Ma ponoć także podać nazwiska żołnierzy, którzy ocalałych wnieśli do karetki pogotowia, poda oczywiście nazwiska lekarzy, kierowcy karetki (może to był czołg, a więc czołgisty) i nazwę szpitala, do którego zawieziono uratowanych.
REKLAMA
Złośliwi zapewne spytają: A gdzie są dziś ci uratowani? Pan poseł oczywiście poda nazwę i rysunek ruskiego statku kosmicznego oraz zdjęcia Ruskich - ufoludków, którzy porwali całą trójkę.
A jednocześnie eksperci rozprawią się z twierdzeniem, że ziemia jest płaska, udowodnią, że woda wrze w temperaturze 45 stopni, a kąt prosty ma 360 stopni. Najwyższą górą na świecie – ich zdaniem - zostaną Rysy.. Bo polskie, choć Słowacy mogą się oburzyć.
Jednocześnie odwołuję swoje stwierdzenie, że pan poseł nie był na lotnisku w Smoleńsku, choć, jak twierdziłem, mógł tam być, z Katynia, gdzie przebywał, powinien był tam dojechać już w 15 minut po katastrofie.
Pan poseł na szczęście był na lotnisku i wszystko widział na własne oczy. Jego relacja będzie zapewne wstrząsająca.
