
To, między innymi, dzięki przesłuchaniom CIA w Polsce odnaleziono przywódcę Al-Kaidy – twierdzi Mark Bowden, autor książki "The killing of Osama bin Laden".
REKLAMA
Osama bin Laden zginął 2 maja 2011 roku, zabity w swojej kryjówce w Pakistanie. Odnalazło go i zlikwidowało, we współpracy z wojskiem, CIA. Teraz okazuje się, że Agencja kluczowe dla tej sprawy informacje uzyskała podczas przesłuchań w swoim tajnym ośrodku w Polsce – pisze o książce Bowdena Michał Kolanko z serwisu 300polityka.
Jak się bowiem okazuje, w odnalezieniu bin Ladena kluczowe było ustalenie, kim jest Abu Ahmed al-Kuwaiti. To on był kurierem, który kontaktował się z samym bin Ladenem – opisuje Michał Kolanko. Fakt, że al-Kuwaiti jest kimś ważnym w Al-Kaidzie, potwierdził najpierw jeden z torturowanych w Guantanamo Bay terrorystów. CIA o tego człowieka pytało później – właśnie w Polsce – Chaleda Szejka Mohammeda, jednego z organizatorów zamachu na World Trade Center.
Zobacz też: Były komandos przemówił. W mediach pojawiły się urywki książki, opisującej kulisy zabójstwa Osamy bin Ladena
W swojej książce Bowden podkreślił, że Mohammeda przesłuchiwano aż 183 razy za pomocą tzw. waterboardingu, czyli tortury polegającej na "podtapianiu" przesłuchiwanego. Stosowanie tej metody jest zabronione przez prawo międzynarodowe.
Mohammed przyznał, że w Al-Kaidzie istniał ktoś taki jak al-Kuwaiti, ale że był on osobą bez znaczenia. W 2005 roku podobna opinia padła z ust innego wysokiego rangą terrorysty, którego złapało CIA. Dla Agencji, relacjonuje na podstawie książki Michał Kolanko, był to sygnał, że al-Kuwaiti musi być kimś ważniejszym, niż początkowo się wydawało. Według autora książki to właśnie ten trop był kluczowy dla odnalezienia bin Ladena. CIA bowiem skupiło się na al-Kuwaitim, namierzyło go i dzięki temu ustaliło miejsce pobytu bin Ladena.
Czytaj też: "Robią to tylko dla kasy". Dlaczego byli komandosi zdradzają w książkach tajniki swojej pracy?
Mark Bowden w "The killing of Osama bin Laden" opisuje też szerzej tajny ośrodek przesłuchań CIA w Polsce. Autor książki zasłynął z bestsellera "Black Hawk Down" ("Helikopter w ogniu"). Podczas pisania o śmierci bin Ladena Bowden "miał dostęp" do samego Baracka Obamy i jego ludzi z administracji – zaznacza w swoim tekście Kolanko.
Oczywiście, można stwierdzić, że udział polskiego ośrodka przesłuchań w całym śledztwie był znikomy, bo to tylko jedno krótkie zeznanie. Służby specjalne jednak często po takich sprawach poruszają się po omacku, nie mają wystarczająco dużo poszlak, by pójść w konkretnym kierunku. I dlatego też trop z polskiego ośrodka przesłuchań mógł być dla CIA "kluczowy", jak to określa Bowden.
Michał Wąsowski
