Jeszcze nie zdecydowałem, ale może to będzie pierwsze pytanie, które zadam dziś Tomaszowi Terlikowskiemu. O 14.00 prowadzę dyskusję pomiędzy Katarzyną Kolendą-Zaleską, Romanem Kurkiewiczem i właśnie Tomaszem Terlikowskim. Tematem jest książka "W niebie i na ziemi". To wywiad (właściwie rozmowa) rzeka z papieżem Franciszkiem. Papież mówi w niej rzeczy interesujące. Raczej nie z punktu widzenia doktryny, ale praktyki działania Kościoła: mówi o grzechach kleru, o jego pieniądzach i o pokusach. O wielu sprawach, które także mnie bardzo mnie w Kościele złoszczą.

REKLAMA
Huffington Post informuje o kontrowersjach, które wywołuje papież Franciszek mówiąc o zbawieniu ateistów. Wszystkie media piszą o kazaniu papieża do kapłanów, w którym przypomniał że nie mają być "kontrolerami wiary". W którym skrytykował kapłana za to, że nie dopuścił do chrztu dziecka, którego matka nie miała katolickiego ślubu z ojcem. Słyszałem ostatnio o dziewczynie, której dziecka po kolei z takiego powodu nie chciało ochrzcić trzech warszawskich kapłanów w trzech różnych kościołach. Na szczęście znalazł się czwarty, który nie był "kontrolerem wiary" bezdusznym, jak kanar w autobusie.
Książka "W niebie i na ziemi", którą właśnie wydał Znak jest warta przeczytania. Nie jest nowa. Po hiszpańsku ukazała się w 2010 roku. Jest to zapis rozmowy robina Abrahama Skórki z kardynałem Bergoglio. Kardynał nie mógł przypuszczać, że zostanie papieżem. Otwarcie dzielił się z rabinem swoimi poglądami na wiarę. Jest to bardziej rozmowa kapłanów dwóch wielkich religii niż dziennikarski wywiad. W jakim stopniu odzwierciedla obecne poglądy papieża? John Allen napisał w recenzji, że trudno powiedzieć. Z Kaplicy Sykstyńskiej mógł wyjść trochę inny człowiek niż ten, który do niej wszedł.
Papież Franciszek mówi o ateistach, że nie wchodzi z nimi w relację, by od razu ich nawracać. - Nie powiedziałbym komuś takiemu, że jego życie jest godne potępienia - mówi. - Każdy człowiek jest obrazem Boga - dodaje.
Krytykuje dobrze nam znane zwyczaje kleru. - Jeśli ktoś zna wszystkie odpowiedzi na wszystkie pytania, to znaczy, że Bóg z nim nie jest. Zarozumiałość można zauważyć u wszystkich fałszywych proroków, u oszukańczych przywódców duchowych. Papież krytykuje władcze podejście niektórych duchownych. - (Proboszcz) jako osoba stojąca na czele parafii musi słuchać wspólnoty, by wyważyć podejmowane decyzje. Kiedy coś narzuca, kiedy daje do zrozumienia "Tutaj rządzę ja", popada w klerykalizm. My, księża i biskupi powinniśmy starać się unikać klerykalizmu, który jest postawą zdeformowaną.
O jakże żywym w Polsce temacie pieniędzy w Kościele papież mówi: - Czuję sprzeciw, słysząc o cennikach na ceremonie religijne. Przed dwoma laty pewna parafia w Buenos Aires miała wyznaczoną cenę za chrzest, w zależności od dnia. Albo czasem młodzi ludzie chcą wziąć ślub, ktoś przyjmuje ich w kancelarii i pokazuje im "cennik": z dywanem kosztuje tyle, bez dywanu tyle. To jest robienie interesu na kulcie.
Bardzo jestem ciekaw, co na ten fragment powiedzieliby polscy proboszczowie. Cennik w parafiach jest dokumentem dość powszechnie stosowanym.
Papież mówi jeszcze jedną rzecz ciekawą w kontekście polskich sporów. - Nie aprobuję lekcji religii, które miałyby oznaczać dyskryminację niekatolików. Jednocześnie popiera nauczanie religii w szkołach.
Bergoglio prezentuje się jako umiarkowany realista. Może też przeciwnik ludowej, natchnionej obrzędowości? - Rodzi się we mnie naturalna nieufność, kiedy mowa jest o uzdrowieniach, nawet o o objawieniach, wizjach. Wobec takich spraw przyjmuję od razu pozycję obronną. Bóg to nie jest swego rodzaju firma Andreani (argentyńska firma pocztowa), która non stop wysyła wiadomości - mówi obecny papież.
W żadnym punkcie kardynał Bergoglio nie zapowiada zmian w katolickiej doktrynie. Może poza celibatem księży i zakonnic. Mówi tak: - Na razie utrzymuje się zdecydowanie dyscyplina celibatu. Jeśliby hipotetycznie katolicyzm zachodni miał zrewidować stanowisko w sprawie celibatu, sądzę, że dokonałby tego z racji kulturowych (jak na Wschodzie), nie zaś proponując jako powszechną możliwość. Na razie jestem za utrzymaniem celibatu, z jego plusami i minusami, ponieważ przemawia za nim dziesięć wieków doświadczeń raczej pozytywnych niż negatywnych.
Przyznacie, że nie jest to deklaracja osoby absolutnie przekonanej co do obrony celibatu w Kościele katolickim.