Boję się takich słów. Zapowiedzi o robieniu porządku mają bowiem długą i bardzo złą tradycję. Ci którzy zapowiadali robienie porządku, w najlepszym razie przynosili chaos. W najgorszym razie i najczęściej przynosili krew.
REKLAMA
Długa jest lista osób ogarniętych przekonaniem o potrzebie sprzątania w ojczyźnie. Niedawno w naTemat przypominaliśmy masakrę w Rwandzie, gdzie Hutu przez 100 dni sprzątali kraj z "karaluchów". Dwa tygodnie temu media pokazywały wywiad z Polakiem, który przeżył na wyspie Utoya. Anders Breivik miał bowiem moment zawahania, w którym nie wiedział czy Adrian Pracoń należy do grupy, z której trzeba posprzątać Norwegię, czy jednak do tej drugiej, której można pozwolić żyć.
Przeczytałem wywiad Tomasza Golonki z Axelio w którym ten "po prostu Polak" wzywa młodych do "posprzątania Ojczyzny". Co ma na myśli przez "sprzątanie" ujawnił w wywiadzie dla "Czasu Białegostoku", w którym zapowiedział, że w jego państwie dla lewicy miejsce byłoby w więzieniu, bo wszystkich lewaków należałoby oznaczyć jako chorych psychicznie. Myślę, że kolejne wywiady ujawnią głębię przemyśleń pana Axelio. Nie będę ich dłużej cytował. Media zawsze stają przed wyborem: nagłaśniać tego rodzaju poglądy dając im reklamę, czy bojkotować pozwalając by rozwijały się pod powierzchnią a więc bez kontroli.
Ważniejsze jest coś innego. Po reakcji tłumu na przystanku Woodstock wnioskuję, że młodzi nie sympatyzowali z aktywnością Axelio. Z pewnością jednak są inni młodzi. Tacy którzy sympatyzują. Dali zresztą już temu wyraz. Są to młodzi, do których retoryka pięścią w mordę przemawia. Którzy wyobrażają ją sobie dosłownie, a nie jako "symboliczne" popchnięcie, jak teraz tłumaczy swój czyn Axelio.
W godzinę po opublikowaniu wywiadu Tomka Golonki z Axelio zdobył on ponad 350 Waszych lajków. Czy dlatego że Axelio mówi rzeczy niebywale mądre? Czy ma jakąkolwiek dobrą radę na jakikolwiek problem młodych? Czy naprawdę powszechnie uważacie, że dobrą radą jest dać w mordę Lisowi, Tuskowi, Durczokowi, Miecugowowi, a potem Machale, Owsiakowi, Wanat i posprzątać kraj? Czy to Polskę uczyni bogatszą, bardziej innowacyjną, bardziej sprawiedliwą, lepszą? Czy prawdziwie polskie media będą mądrzej informowały niż media teraz? (wiele jest zresztą prawdziwie polska).
To przygnębiające.
To jednocześnie oznacza, że są pokłady buntu, do których politycy nie sięgają, których nie próbują zrozumieć i zaadresować. Może jest to LOL-bunt. Coś co dziś wybuchło, jutro zgasło i nie wpłynie na nic. Jak słynna zawieszona kawa w kawiarni. Pamiętacie ten szał? Już nie? Dziwne. Przecież to było w tym sezonie ogórkowym. Ale może jest to prawdziwy gniew, o którym pisze bloger naTemat Eryk Orłowski.
W każdym razie symboliczne pchnięcie Miecugowa mogłoby otworzyć mądrą dyskusję. Mądrą musi oznaczać coś więcej niż lajkowanie człowieka, który uderzył innego. Czym na razie Axelio różni się od ulicznego rzezimieszka? Tym, że jest bardziej elokwentny?
