Drogie wykształciuchy, z jakiegoś powodu wyobraziliście sobie, że jesteście ważni dla rządu Platformy. Być może nadal liczycie na wdzięczność za doprowadzenie Donalda Tuska do władzy w 2007 roku. Być może wciąż jesteście przekonani, że wasze poparcie ma dla Tuska znaczenie w 2014 i 2015 roku. Po dzisiejszym przecieku o dodatkowym opodatkowaniu umów twórców widzę na swoim Facebooku lamenty znajomych twórców. "Jak ten Tusk mógł" - czytam. Odpowiadam: mógł i może, bo dziś nie szuka waszego (naszego) poparcia.

REKLAMA
- Jak on może nam to zrobić - na Facebooku i w innych mediach lamentują różne wykształciuchy. Tusk, to wydawało się "swój chłop", a tymczasem jakiś czas temu ograniczył koszty uzyskania przychodu, a teraz idzie dalej.
Wyższe podatki twórców
źródło: biz tok

Według dziennika "Rzeczpospolita" za zapowiedziami premiera Donalda Tuska, który wydał wojnę tzw. umowom śmieciowym, kryje się chęć nałożenia składek ZUS na twórcze środowisko. I to drakońskich stawek. Od każdego 1 tys. zł twórca zapłaci niemal 200 zł (dokładnie 19,52 proc. dochodu).


Można tu by zrobić wielką analizę kogo Tusk potrzebuje, a kogo nie potrzebuje, żeby w tym roku 2 razy i w przyszłym roku 2 razy wygrać wybory. Możemy ową analizę uprościć do trzech punktów.
1. Tusk potrzebuje wykształciuchów z wielkich miast, ale jest przekonany, że i tak ich będzie miał. Smoleńska gorączka opadła, ale zamiast Macierewicza mamy rodziców "Resortowych dzieci", z roku na rok coraz bardziej agresywne napady na Jerzego Owsiaka, posłankę Pawłowicz i gender. Do tego wszystkiego przed wyborami pan Antoni przypomni o sobie i miasta zagłosują na Tuska.
2. Oczywiście nie zagłosują tak licznie jak w 2007 roku. Problemem Tuska jest frekwencja. Mogą ją zwiększać szaleństwa Kaczyńskiego, ale przy niskiej frekwencji Tusk potrzebuje nowego elektoratu. W jego zdobyciu pomagają chłopcy do bicia. I oto mamy podział na bogatych, leniwych twórców oraz "ciężko pracujących ludzi".
3. Jeśli Tusk zdobędzie wystarczająco dużo "ciężko pracujących ludzi", to wybory jego. Twórców jest kilkaset tysięcy, nie-twórców miliony. Walka z burżuazyjną klasą próżniaczą zawsze się w polityce dobrze sprzedawała. Premier podreperuje sobie budżet o te może 2 miliardy. KRUS nie ruszy. Ogłosi wyborczy program socjalny. I ma.
A o tym, że ma świadczą komentarze na portalu o2 pod tekstem o utracie przez twórców podatkowych przywilejów. Portalowych tłum z twórcami nie sympatyzuje. Z Tuskiem natomiast - tak.
Komentarze internautów
z portalu biz tok

Lisy i inne gwiazdory tv zarabiają setki tyś ,a płacą mniejsze podatki niż pracownik kopalni czy ślusarz


i bardzo dobrze - aktorzy zarabiają potężne pieniądze unikając płacenia podatków nawet po 12.000 tysięcy dziennie - jakie mają mieszkania i samochody ? Premier - zazwyczaj byłem przeciwko Tobie - ale w tej kwestii jestem jak nigdy ZAAAA


tu premier ma racje dlaczego jedni mają płacić ZUS a inni nie a poza tym pod tzw. twórczość to za dużo rzeczy się podciąga a to zwykłe chałtury


W tym przypadku zgadzam się z Tuskiem.Artysta,dziennikarz i twórcy różnego pokroju to lepsi ludzie niż ja????Mi ZUS co miesiąc bierze przeszło 1200zł z pensji i nie mogę nic z tym zrobić,to dlaczego oni nie mogą też płacić???


Nareszcie zaczyna Rząd zrównywać obywateli zgodnie z Konstytucją. Uważam, że składki ZUS powinni również płacić sędziowie, prokuratorzy, już nie wspominając o członkach rad nadzorczych, policjantach itp. Popieram to posunięcie.


Artyści w Polsce nei są biedni, niech nie udają,


Co z tego wynika?
1. Rząd Tuska wspiera przedsiębiorczość w przewrotny sposób. Jeśli przepisy zostaną zmienione tak, jak napisała Rzeczpospolita, to rząd doprowadzi do powstania w Polsce wielu nowych jednoosobowych firm. Tak twórcy uciekać będą przed chciwą łapą fiskusa.
2. Idą wybory europejskie. Jakaś część wyborców wielkomiejskich uznać może, że przy niewielkim zagrożeniu (co tak naprawdę się stanie jeśli do Brukseli wyślemy paru może mniej przygotowanych kandydatów :-) warto dać klapsa ostrzegawczego premierowi. Zobaczymy w maju.