NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

  • Stanisław Belski w szpitalu spędził osiem lat, został tam skierowany za kradzież kawy. Krystian Broll za niesłuszne osadzenie w szpitalu psychiatrycznym domagał się 14,5 mln odszkodowania. Nie doczekał - zmarł w 2017 roku.
    Ukradł kilka paczek kawy i 8 lat spędził w psychiatryku. Adwokat: "Nie jestem w stanie tego zrozumieć"

    Warunki są kiepskie, personel dokucza, poniża. Nigdy nie wiadomo, ile czasu osadzony spędzi w ośrodku zamkniętym. Czasami zdrowy człowiek karmiony jest lekami i poddawany elektrowstrząsom. Później ślini się, nie czuje rąk, nóg. Jest wrakiem. Nie pamięta nawet, jak się nazywa. Jeśli ma szczęście, to trafi na kogoś, kto pomoże mu udowodnić, że niesłusznie jest przetrzymywany w psychiatryku.

  • Premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że zamożni ludzie powinni sami zrezygnować z 500+.
    Premier uważa, że każdy, kto jest bogaty powinien zrezygnować z 500+. Posłowie: "chce skłócać społeczeństwo"

    Premier Mateusz Morawiecki, ojciec czwórki dzieci, już w 2016 roku zapowiadał, że nie złoży wniosku o 500+. – Jak ktoś jest bogaty i sumienie mu podpowiada, nie bierze tych środków – powtórzył na początku marca. – To kolejne działanie w stylu PiS. Na drugi raz na miejscu pana premiera zastanowiłbym się, dlaczego chce skłócać społeczeństwo, zamiast nas łączyć – stwierdza Grzegorz Raniewicz, poseł PO, ojciec czwórki dzieci, na jedno z nich pobiera 500+.

  • Beata Szydło podczas wizyty w Kielcach.
    Wielki powrót Beaty Szydło. Tak PiS daje wyborcom to, czego nigdy nie da Morawiecki

    "Wychodzi z politycznej hibernacji" – tak internauci podsumowują wzmożoną aktywność Beaty Szydło. Wicepremier ds. społecznych jeszcze do niedawna unikała dziennikarzy, chowała się za funkcjonariuszami SOP, gdy osoby z niepełnosprawnościami krzyczały do niej z sejmowych korytarzy. Ale wraz ze startem kampanii do Parlamentu Europejskiego w Polskę ruszyła i ona. Niektórzy mają deja vu sprzed trzech lat, kiedy to Szydło – kandydatka PiS na premiera – zabiegała o poparcie i zaufanie Polaków. Widać, że w tej roli czuje się najlepiej.

  • Renata Skoczek jest dyrektorką ZSP w Kobylnikach. Od 15 lat jest nauczycielką języka polskiego.
    "Czuję się upokorzona. To tak jakby władza śmiała mi się prosto w oczy". Nauczycielka odpowiada Szczerskiemu

    – W moimi miejscu pracy jest drugi polonista. To kobieta w tym samym wieku co ja – ma 43 lata. W październiku wróciła z urlopu macierzyńskiego. Pobiera 500+, bo to jej trzecie dziecko, jedno już się usamodzielniło. I wcale, panie Szczerski, nie oznacza to, że nie powinna godnie zarabiać, że jej praca w szkole publicznej nie powinna zostać należycie doceniona – tak polonistka z 15-letnim stażem pracy, dyrektorka ZSW w Kobylnikach, Renata Skoczek odpowiedziałaby doradcy prezydenta.

  • Zdjęcie poglądowe.
    "To my jesteśmy rewolucją. Dość litości dla przemocowych gości". Manifa przeszła ulicami stolicy

    "To my jesteśmy rewolucją. Dość litości dla przemocowych gości" – to hasło XX Warszawskiej Manify. "Wspieramy się w aborcji, dostępie do awaryjnej antykoncepcji, w doświadczeniu przemocy. Wskazujemy przemocowców i solidaryzujemy się z osobami, które opowiadają o swojej krzywdzie i ujawniają jej sprawców" – tłumaczą organizatorzy.

  • Bożena Aksamit na łamach "Dużego Formatu" (dodatek do "GW") opublikowała głośny reportaż o prałacie Henryku Jankowski, który przez lata miał molestować dzieci.
    Siostry księdza Jankowskiego złożyły pozew. Żądają przeprosin od dziennikarzy "GW"

    Trzy siostry Henryka Jankowskiego w środę złożyły pozew przeciwko "Gazecie Wyborczej", na łamach której ukazał się tekst o molestowaniu seksualnym, jakiego miał się dopuszczać duchowny. Rodzina Jankowskiego domaga się przeprosin i chce, by gazeta opublikowała sprostowanie.

  • Bartosz T. Wieliński jest szefem działu zagranicznego "Gazety Wyborczej", wcześniej był korespondentem tego medium w Niemczech.
    Jaki nazwał go "pajacem". Dziennikarz "GW": "Gdy w Polsce znowu będzie normalnie, to ta postać zniknie"

    Bartosz T. Wieliński jest jednym z najbardziej hejtowanych dziennikarzy. Na Twitterze często ktoś rzuca w jego stronę: volksdeutsch. Ostatnio Patryk Jaki nazwał go "pajacem". – Czy Patryk Jaki jest w stanie kogoś zdenerwować? Spójrzmy na tego biednego człowieka, który nigdy nie powinien był zostać politykiem i któremu zrobiono straszną krzywdę, wystawiając go na ten odcinek – stwierdza Wieliński. Tłumaczy też, dlaczego zdecydował się pozwać z art. 212 kk kolegę po fachu – Rafała Ziemkiewicza.

  • Monika Twarogal jest działaczką społeczną z Gorzowa Wielkopolskiego. Do Warszawy przyjeżdża na protesty, m.in. przeciwko "propagandzie w TVP".
    "Wieczorami nie wychodzę sama z domu". Demonstrowała przed TVP, po 25 latach straciła pracę na Poczcie Polskiej

    Po 25 latach pracy zwolnili ją z Poczty Polskiej. Wcześniej pisano na nią donosy. Wszystko przez organizację i udział w antyrządowych protestach. Krytyka nasilił się po głośnym materiale TVP, w którym podano dane i zdjęcia manifestujących przed siedzibą stacji.

  • Grażyna Kuliszewska zaginęła na początku stycznia 2019 roku.
    Co się stało z Grażyną Kuliszewską? W tle pieniądze, kochanek i zainteresowanie islamem

    Grażyna zniknęła bez śladu. – Nie mogła przecież zapaść się pod ziemię – mówi jej siostra i podejrzliwie patrzy na Czesława, męża Grażyny. On widział ją jako ostatni. Czesław powtarza, że jego żona musiała uciec, zabierając z ich domu 50 tys. zł. Pojawia się też wątek kochanka-Kurda, który za informacje w sprawie, wyznaczył nagrodę 100 tys. zł. – Może być i tak, że Grażyna Kuliszewska oszukała i jednego, i drugiego mężczyznę – mówi detektyw Bartosz Weremczuk. Śledczy badają kilka hipotez.

  • Lider partii Wiosna Robert Biedroń masowo blokuje krytyków na Twitterze.
    Tak Biedroń ucisza na Twitterze. Lista zablokowanych osób jest długa

    Robert Biedroń na pytania o finansowanie Wiosny często reaguje blokadą użytkownika na Twitterze. I nie jest ważne, czy ten jest politykiem, dziennikarzem, czy jego wyborcą. – To strzał we własną stopę. Dlaczego nikt Biedroniowi nie powie, że to jest bez sensu? Przecież stoi za nim sztab ludzi – zastanawia się Aleksander Twardowski. Pytamy o to doradców Wiosny Biedronia.

O sobie

Największą frajdę mam wtedy, gdy mogę wyjść z redakcji i porządnie zgłębić temat.To znaczy: pojechać na miejsce, porozmawiać z ludźmi, zobaczyć jak żyją, gdzie mieszkają, o czym mówią, w jaki sposób mówią, czego unikają,czego się boją, z czego się cieszą. Poza tym sądzę, że tematy wciąż leżą na ulicach, a nie tylko w internecie. Można na nie wpaść w tramwaju czy w spożywczaku. I to one są zapewne dla ludzi najważniejsze. Pisania do internetu wciąż się uczę.

Nie chcę zamykać się w żadnych ramach tematycznych, dlatego równie chętnie piszę o polityce, kulturze jak i problemach społecznych.Jestem absolwentką dziennikarstwa i Instytutu Reportażu.Wciąż przymierzam się, by zacząć studiować psychologię i zrobić prawo jazdy. Ale póki co, wolny czas poświęcam na czytanie, oglądanie i bieganie.

Napisz do autorki: daria.rozanska@natemat.pl