
Na początku maja sprawę zgłoszono także do burmistrza Targówka. We wtorek odbyło się spotkanie przedstawicieli urzędu z rodzicami nękanych dzieci.
– Sprawa wymaga spokoju, musimy dokładanie poznać sytuację i wiedzieć, co się tam dzieje – wyjaśnia Rafał Lasota, rzecznika urzędu gminy Targówek. Dodaje, że rodzicom agresywnego ucznia zaproponowano nauczanie indywidualne. Przekonuje jednak, że o przyszłości chłopca zdecydują po zasięgnięciu opinii od psychologa, który ma stwierdzić, czy chłopiec może podjąć taką formę nauczania.
Najpierw musimy poznać wybór rodziców, a następnie będziemy rozważać co dalej. Ciężko będzie podejmować wówczas urzędnicze decyzje. Cała sprawa jest niezwykle delikatna, bo dotyczy dzieci, a nie dorosłych. Ten problem ma imię i nazwisko, nie można go po prostu usunąć.
Jeśli rzeczywiście rodzice chłopaka nie przystaną na propozycje urzędników, to może dojść do sytuacji, w której 8-latek zostanie sam w klasie. Inni rodzice przestaną posyłać swoje dzieci do szkoły.
Po naszym wtorkowym artykule zaczęli się do nas zgłaszać inni rodzice, których dzieci również spotykają się z agresją w klasach nauczania początkowego. O skali tego problemu wiele mówią dane zebrane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Prawie 80 proc. rodziców wskazało bezpieczeństwo uczniów, jako najważniejszą cechę, którą powinna charakteryzować się szkoła. Wysoki poziom nauczania jest dopiero na 7. miejscu.
Sprawie agresywnego 8-latka z Targówka będziemy się nadal przyglądać. Dzisiaj podobnie, jak w ciągu dwóch poprzednich dni, nie udało nam się skontaktować z dyrektorką szkoły podstawowej nr 206. Uzyskaliśmy informację, że przebywa ona na zwolnieniu lekarskim.