Grupa naTemat

Prawica chce repolonizować media. Sprawdzamy, kto należy do kogo i robimy ściągawkę dla prezesa i spółki

Jarosław Kaczyński mówi, że system medialny w Polsce jest chory. Jarosław Gowin chce repolonizacji mediów.
Jarosław Kaczyński mówi, że system medialny w Polsce jest chory. Jarosław Gowin chce repolonizacji mediów. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta
Prawica od dawna uważa, że przegrywa wybory przez media. Politycy PiS i okolic dają temu wyraz bardzo często, szczególnie w kampanii wyborczej. Teraz Jarosław Kaczyński mówi, że "polski system medialny jest chory", a Jarosław Gowin otwarcie wzywa do repolonizacji mediów. Najwięksi zagraniczni inwestorzy w tym segmencie gospodarki to Niemcy, Szwajcarzy, Francuzi i Brytyjczycy.

"Nasz rynek medialny jest chory. Zakładamy, że jeśli Polacy powierzą nam ster rządów, to nasz rząd będzie funkcjonował w niekorzystnym otoczeniu medialnym" – diagnozuje Jarosław Kaczyński w "Do Rzeczy". Z rozwiązaniem dla prezesa PiS przychodzi Paweł Kukiz, który chce repolonizacji mediów.


Zgadza się z nim Jarosław Gowin, który współtworzy program wyborczy Zjednoczonej Prawicy. – Będę dążył do tego, żeby stopniowo, zgodnie z regułami rynku repolonizować banki. Państwo udają naiwniaków – mówił w niedzielę Gowin w Radiu ZET. To druga po bankach branża, którą prawica chce polonizować. Co to w istocie oznacza? Nacjonalizację, bo jedyny duży polski podmiot na rynku to Agora, która nie ma zasobów na akwizycje (nie mówiąc już o tym, że po prostu ich nie potrzebuje).

Do kogo należą wydawane w Polsce tytuły?

Szwajcaria

Nie dość, że Szwajcarzy mają jeden z najwyższych na świecie wskaźnik uzbrojenia, to mają arsenał tytułów, które trzęsą polskim życiem politycznym. To m.in. "Viva!" (choć akurat ten magazyn zatrząsł polską polityką, po słynnej sesji Ewy Kopacz), "Party. Życie gwiazd", "Przyjaciółka", "Pani Domu" i portale: AfterParty.pl, Polki.pl czy Gotujmy.pl należące do Edipresse. Domyślam się, że to właśnie są miejsca w sieci i kioskach, od których politycy prawicy zaczynają swój dzień i które promują zachodni punkt widzenia. Słusznie, widziałem kiedyś jak zachwalali founde, narodową potrawę Szwajcarów.

Drugą ekspozyturą szwajcarskiego imperializmu jest koncern Ringer Axel Springer Polska. Helweci mają w nim połowę udziałów, druga połowa należy do Niemców.

Niemcy

To właśnie Niemcy są najbardziej nielubianymi akcjonariuszami w Polsce. A szczególnie, jeśli mają silną pozycję, tak jak Ringer Axel Springer. Należy do nich tygodnik "Newsweek Polska" (3. pod względem sprzedaży, za polskimi "Gościem Niedzielnym" i "Polityką"), dziennik "Fakt" (pierwszy pod względem sprzedaży) i miesięcznik "Forbes". Do tego cała masa wydawnictw sportowych, motoryzacyjnych i komputerowych.

Tygodnik wydaje też dodatek historyczny, który bynajmniej nie przedstawia niemieckiej wizji historii. Nie pomija też milczeniem rocznic związanych z II wojną światową. Według części prawicowych autorów Niemcy właśnie po to prowadzą medialną ekspansję, by nie pisały one o nazizmie.

Niemcy są mocno obecni w internecie, szczególnie po przejęciu od ITI portalu Onet.pl. Wszystkie serwisy szwajcarsko-niemieckiej spółki odwiedziło w kwietniu 15,77 mln internautów. Ale to i tak aż o jedną trzecią mniej, niż serwisy grupy Google, która poza wyszukiwarką ma serwis Google News. Tak więc polskim internetem trzęsą Amerykanie, nie Niemcy.

Do Niemców należy także grupa Polskapresse, potentat na rynku mediów lokalnych ("Dziennik Bałtycki", "Głos Wielkopolski", "Gazeta Wrocławska" czy "Kurier Lubelski"). Wszystkie działają pod wspólną marką "Polska". Dzięki temu ma też silną pozycję w sieci: w kwietniu jej serwisy miały prawie 10 mln użytkowników.

W 2013 roku firma jeszcze wzmocniła swoją pozycję w Polsce przejmują kolejne lokalne tytuły od brytyjskiego koncernu Mecom (wcześniej należące do Norwegów z koncernu Orkla). Otwarte pozostaje więc pytanie, który z zagranicznych właścicieli jest według prawicy najgorszy? Bo może nie trzeba repolonizować mediów, a wystarczy, żeby od Niemców kupili je Brytyjczycy albo inny nacja, która nie mówi językiem Goethego?
Niemieckich właścicieli ma także Grupa Bauer, do której należy zbudowane przez Stanisława Tyczyńskiego radio RMF FM. Podobnie jak założony przez niego (wspólnie z Comarchem, firmą Janusza Filipiaka) portal Interia, który w kwietniu miał 12,5 mln użytkowników. Ale głównym filarem biznesu są kolorowe magazyny: "Pani", "Twój Styl", "Show", "Chwila dla Ciebie", "Życie na gorąco" czy "Twoje Imperium". Nie, to nie tytuł tygodnika o wewnętrznym życiu partii Jarosława Kaczyńskiego.

Równie daleko od polityki działa kolejne niemieckie wydawnictwo: Burda Media, które wydaje m.in. "Elle", "Glamour" i "Claudię".

Francja

Francuzi po sprzedaniu Wirtualnej Polski są niemal nieobecni na polskim rynku medialnym. Należy do nich tylko grupa Eurozet, czyli właściciel Radia ZET, które wyraźnie przegrywa konkurencję z RMF FM.

Amerykanie

Poza absolutną dominacją Google'a w polskim internecie Amerykanie przebojem weszli na polski rynek telewizyjny. I to nie - jak przez lata sądzono - za sprawą Ruperta Murdocha i jego koncernu FOX, ale przez mało u nas znany Scripps Networks Interactive. Jednak prawica już cieszy się na wieść, że właściciele koncernu to konserwatywni i głęboko wierzący Republikanie.

Poza tym, jeśli PiS przejmie władzę, zapewne spróbuje położyć ręce na Telewizji Polskiej, tak jak zrobiło to w 2005 roku. Do tego ma jeszcze całą sieć portali, które jak podają branżowe media, z roku na rok rosną w siłę. Dlatego mówienie o potrzebie repolonizacji mediów to tylko próba wywarcia wpływu na dziennikarzy, którzy nie przyklaskują PiS. Bo tylko tacy są według prezesa i jego ludzi prawdziwie "niezależni" i "niepokorni".

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Polityka krajowaPrawo i Sprawiedliwość
Skomentuj