
Reklama.
– Czy pamięta Pan demonstracja sprzed dwóch i trzech lat z 11 września, który to jest Dniem Niepodległości w Polsce... – zapytał w pewnym momencie Mateusz Morawiecki prowadzącego program "Conflict Zone". Posłuchajcie tego sami:
Tak, na antenie Deutsche Welle jeden z najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości nie tylko ośmieszał Polskę powtarzając propagandowe hasła partii rządzącej, ale i udowadniając, że na czele rządu może stać ktoś, kto nie ma pojęcia, kiedy w jego kraju obchodzi się najważniejsze święta państwowe.
Pozostaje mieć nadzieję, że pomyłka wynika nie z niewiedzy, ale faktu, że wywiad był prowadzony w obcym języku. W tym klimacie wpadkę niedawno zaliczył polski mistrz politycznych wpadek Ryszard Petru.
Jak już wcześniej wspominaliśmy w naTemat, Mateusz Morawiecki wywiad udzielony niemieckiej telewizji z pewnością zapamięta do końca życia. Na rozmowę z Timem Sebastianem nie przygotował się tak, jak inni zapraszani do programu "Conflict Zone" przywódcy i przypłacił to nerwową próbą odparcia każdego trudnego pytania kalkami z kampanii wyborczej PiS. Skutecznymi do oczarowania sporej części wyborców, ale nie dziennikarza tak doświadczonego, jak Sebastian.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl