Prezes Kaczyński niczym się nie przejmuje. "Mamy poparcie od 41 do nawet 46 procent"

Jarosław Kaczyński nie traci ducha i przekonuje, że tak na prawdę poparcie dla PiS nie spada tylko rośnie.
Jarosław Kaczyński nie traci ducha i przekonuje, że tak na prawdę poparcie dla PiS nie spada tylko rośnie. Sławomir Kamiński/ Agencja Gazeta
Zdaniem lidera Prawa i Sprawiedliwości, Polska już nie jest piłką do kopania. Prezesa PiS twierdzi przy tym, że naturalnym jest to, że poparcie dla partii w sondażach trochę spadło, ale jego zdaniem straty są do odrobienia. "Mamy jeszcze spory repertuar propozycji dla społeczeństwa”.

Jakich propozycji? Tego prezes w wywiadzie udzielonym tygodnikowi "wSieci” nie zdradza. Wiadomo, że do ostatnich wyborów Prawo i Sprawiedliwość szło z hasłami o 500 zł na każde dziecko i obniżeniu wieku emerytalnego. Podczas kampanii wyborczej za dwa lata można spodziewać się podobnej petardy. Prezes PiS nie traci ducha i przekonuje, że straty w sondażach były wkalkulowane w koszty walki z Tuskiem w Brukseli.

Przy okazji Jarosław Kaczyński przekonuje, że sondaże nie są wcale tak miażdżące dla partii rządzącej. Zdaniem prezesa PiS można założyć, że przy typowej dla Polski niskiej frekwencji Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na realne poparcie rządu 41, a nawet 45-46 procent wyborców, którzy pójdą do urn. To więcej, niż dostali głosów jesienią 2015 roku.
Jarosław Kaczyński

Pewnie spadną, nie mamy co do tego większych wątpliwości. Taka jest cena, którą świadomie wliczyliśmy w koszty. Cena, którą być może trzeba zapłacić, żeby Polska nie była piłką do kopania, piłką kopaną przez innych. Straty zdołamy nadrobić, mamy jeszcze spory repertuar propozycji dla społeczeństwa. Przy okazji warto podkreślić: to nieprawda, że nasze sondaże utrzymują się na poziomie naszego wyniku wyborczego. Przy redukcji sondaży do 100 proc., bo przecież w wyborach niezdecydowani nie głosują, mamy poparcie od 41 do nawet 45–46 proc. wyborców. Przeciętnie to 43 proc. A więc sporo więcej, niż dostaliśmy jesienią 2015 r.

Tymczasem ostatni sondaż pokazuje gigantyczny wzrost poparcia dla Platformy: 29 proc. do 27 proc. na korzyść PiS. To tzw. efekt wygranej Tuska. Trzeba jednak pamiętać, że do wyborów jeszcze kawał czasu. Do tego momentu wszystko odwróci się jeszcze kilka razy – w każdą ze stron.

źródło: "wSieci"

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...