Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Kobieta nie jest równa facetowi. Kobieta jest słabsza – stwierdziła Krystyna Pawłowicz. Na co odpowiedziała jej Kamila Gasiuk-Pihowicz: – To jawna dyskryminacja kobiet, one są równe wobec prawa.

REKLAMA
Wczoraj sejmowa komisja sprawiedliwości zakończyła prace nad projektem posłów PiS noweli ustawy o ustroju sądów powszechnych. Krystyna Pawłowicz także zabrała głos w dyskusji nad generalnym przechodzeniem w stan spoczynku przez kobiety-sędziów w wieku 60 lat, a przez mężczyzn – 65 lat. Jak podaje "Rzeczpospolita", na wniosek sędziów minister mógłby to przedłużać, o ile ZUS stwierdzi, że pozwala im na to zdrowie.
I tym razem posłanka PiS nie zawiodła. Stwierdziła, że "bardzo chciałaby przewietrzyć wymiar sprawiedliwości". Jej zdaniem ustawodawca ma prawo "odmłodzić kadrę" i "wprowadzić taki poziom emerytur, jaki uzna za stosowny". – Nie ma to kompletnie nic wspólnego z równością kobiet i mężczyzn, bo nie ma czegoś takiego, panie sędzio. Kobieta nie jest równa facetowi. Kobieta jest słabsza, kobieta idzie na emeryturę i to już dawno ustalono – kontynuowała.
Na słowa Pawłowicz zareagowała posłanka Nowoczesnej. – To skandaliczna wypowiedź, bo mówienie, że 'kobiety są słabsze', to jawna dyskryminacja kobiet; one są równe wobec prawa – stwierdziła Kamila Gasiuk-Pihowicz.
Krystyna Pawłowicz
posłanka PiS

Trzymajmy się konstytucji, ona nie gwarantuje wieku emerytalnego dla sędziów 70 lat. Ustawodawca ma prawo, niezależnie od tego, w jaki sposób wyobraża sobie wymiar sprawiedliwości, od strony osobowej, personalnej, by odmłodzić taką kadrę. I ma prawo wprowadzić taki poziom emerytur, jaki uzna za stosowny. Nie ma to kompletnie nic wspólnego z równością kobiet i mężczyzn, bo nie ma czegoś takiego, panie sędzio. Kobieta nie jest równa facetowi. Kobieta jest słabsza, kobieta idzie na emeryturę i to już dawno ustalono. Ta poprawność polityczna zmusza ciągle do zrównywania wszystkiego ze wszystkim. To nie jest ta droga. Nie dyskryminuje zróżnicowanie wieku ani kobiety, ani mężczyzny. Po prostu odetnijmy się od tej poprawności politycznej. I mówmy tak, jak nakazuje biologia. Konstytucja nie nakłada żadnego wieku przejścia na emeryturę, który miałby być gwarancją niezawisłości sędziowskiej.

Źródło: TVN 24; Rp.pl