Zmarł Grzegorz Miecugow, więc hejterzy otwierają szampana. Skandaliczne komentarze w internecie po śmierci dziennikarza

Grzegorz Miecugow zmarł po przegranej walce z rakiem. Miał 61 lat.
Grzegorz Miecugow zmarł po przegranej walce z rakiem. Miał 61 lat. Fot. Radosław Jóźwiak / Agencja Gazeta
Jeden z najlepszych i najpopularniejszych dziennikarzy w Polsce zmarł po przegranej walce z rakiem. Miał 61 lat. Był współtwórcą m.in. "Faktów" i "Szkła kontaktowego" w TVN. Informacja o śmierci wywołała w internecie lawinę komentarzy. Zdecydowana większość komentujących wyraża żal i współczucie. Niestety są też i posty, w których autorzy cieszą się ze śmierci Grzegorza Miecugowa.

Choć zmarły Grzegorz Miecugow ma rzeszę ludzi, którzy go szanowali i dalej będzie dla nich autorytetem, zawsze znajdą się i tacy, którzy będą nienawidzić jego oraz TVN – stację, dla której pracował. Wystarczy wspomnieć skandaliczną sytuację z 2013 roku. Na Woodstocku w trakcie "Szkła kontaktowego" na żywo, jeden z uczestników wszedł na scenę i uderzył dziennikarza.
Miecugow skomentował ten incydent w swoim stylu: na spokojnie i kulturalnie "Ten człowiek chciał zaistnieć". Teraz trudno na spokojnie ocenić niektóre komentarze dotyczące jego śmierci. Choć jest multum użytkowników, których ogarnął smutek, nawet wśród przedstawicieli prawicy, sporo jest też hejtu podchodzącego pod paragrafy.
Na portalu niezalezna.pl wylała się taka fala nienawistnych komentarzy, że administracja zablokowała możliwość dodawania postów. Choć ślady pozostały.
Przypominamy niektórym, że w Polsce od niedawna hejt w internecie nie jest bezkarny. Grozi za to grzywna lub ograniczenie, a nawet pozbawienie wolności do 2 lat (w niektórych przypadkach aż 3).
Trwa ładowanie komentarzy...