"Polskim Tatarom to centrum nie jest potrzebne". Saudyjskie pieniądze na kolejny ośrodek podzieliły polskich muzułmanów

Wszystkie muzułmańskie inicjatywy w Polsce są przyjmowane z dużą dozą niechęci. Teraz dochodzi wątek finansowania przez Arabię Saudyjską. I konflikt wśród polskich wyznawców Allaha.
Wszystkie muzułmańskie inicjatywy w Polsce są przyjmowane z dużą dozą niechęci. Teraz dochodzi wątek finansowania przez Arabię Saudyjską. I konflikt wśród polskich wyznawców Allaha. Fot. Damian Kramski/Agencja Gazeta
Niedawno pojawiła się informacja o powrocie do pomysłu wybudowania w Białymstoku centrum kultury muzułmańskiej, które miałoby służyć polskim Tatarom. Już samo to wywołało poruszenie, szczególnie po prawej stronie opinii publicznej. Fakt, że pieniądze na nie miałyby pochodzić z Arabii Saudyjskiej jeszcze bardziej pogarsza sprawę. W dodatku, sami Tatarzy.... go nie chcą.

Ogłoszony kilka dni temu pomysł budowy Centrum Kultury Muzułmańskiej w Białymstoku, a przede wszystkim sfinansowanie jego budowy z pieniędzy przekazanych przez króla Arabii Saudyjskiej wywołały niemałe poruszenie. W sprawie wypowiedział się już szef MSWiA, odpowiedzialny za kontakty z mniejszościami religijnymi, etnicznymi i narodowymi. – Zleciłem odpowiednim departamentom w MSWiA monitorowanie tej sprawy. Nie wydaje mi się aby odlegli, kulturowo, mentalnie, historycznie i geograficznie ortodoksyjni saudyjscy wahabici mieli wspierać polskich Tatarów którzy zawsze mogli liczyć na wsparcie własnej Ojczyzny – tak na pierwsze doniesienia o saudyjskich pieniądzach na budowę Centrum zareagował Joachim Brudziński.
Podarunek od króla Arabii Saudyjskiej
Sprawa budowy białostockiego centrum wyszła na jaw podczas noworocznego spotkania przedstawicieli Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP z parą prezydencką, które odbyło się w Pałacu Prezydenckim. To na nim mufti Tomasz Miśkiewicz mówił o roku 2018 jako tym, który dla całej wspólnoty muzułmańskiej w Polsce będzie wyjątkowy. I to nie tylko ze względu na osiemdziesiątą rocznicę pierwszego kongresu Związku oraz obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, w które czynnie ma włączyć się także wspólnota muzułmańska, ale przede wszystkim ze względu na podarunek od króla Arabii Saudyjskiej. Saudyjski władca ma ufundować Muzułmańskie Centrum Kultury i Edukacji im. Króla Salmana Strażnika Dwóch Świętych Meczetów. Ma ono służyć głównie polskim Tatarom, którzy zamieszkują Podlasie oraz być nową siedzibą MZR-u.
"Odzew przyszedł z Arabii Saudyjskiej"
– To jest kontynuowanie pomysłu budowy jeszcze z końca lat 80. W latach 90. rozpoczęliśmy budowę Centrum Kultury Islamu w Białymstoku, jednak ze względu na brak funduszy, musieliśmy przerwać budowę – przypomina w rozmowie z nami mufti Tomasz Miśkiewicz. – Teraz znów wrócił temat miejsca, w którym można byłoby spotykać się, promować kulturę muzułmańską i edukować. W tym celu zwróciliśmy się do różnych instytucji, także do Królestwa Arabii Saudyjskiej o udzielenie wsparcia. Taki odzew otrzymaliśmy właśnie ze strony królestwa – tłumaczy mufti.

Zdaniem Tomasza Miśkiewicza, różnice między Muzułmańskim Związkiem Religijnym a Tatarami, wynikają z różnych podejść do swojej działalności. – Związek Tatarów prowadzi działalność świecką. Jest ona dosyć skromna. Związek Tatarów nie ma swojej siedziby, ale widocznie tak zapatrują się na tę kwestię. My czuwamy nad szerszym spektrum działalności, także tej dotyczącej posługi religijnej. Mamy po prostu inne spojrzenie na funkcjonowanie. Co do zapowiedzi „monitorowania sprawy” przez MSWiA, zapowiedzianego przez samego ministra, Tomasz Miśkiewicz mówi, że kwestia powstania Centrum była przedstawiana odpowiednim organom. – Informowaliśmy przedstawiciela rządu o tej inwestycji. Wie o niej wojewoda podlaski oraz Departament Wyznań w MSWiA. Nigdy nic nie ukrywaliśmy. Mamy nadzieję na spełnienie obietnicy wsparcia mniejszości religijnych i etnicznych w Polsce, co zresztą jest także zapisane w polskiej konstytucji. Mamy nadzieję na dobrą współpracę ze strony polskich władz.

"Ten pomysł nam nie pomaga"
Do projektu tak optymistycznie nie są nastawieni sami Tatarzy, którzy twierdzą, że nie był on z nimi konsultowany. – My jako społeczność tatarska nic o działaniach muftiego Miśkiewicza w tej sprawie nie wiemy – mówi w rozmowie z naTemat Jan Adamowicz, przewodniczący Związku Tatarów w RP. Dodaje też, że powstanie tego typu centrum nie jest polskiej społeczności tatarskiej potrzebne i z pewnością w niczym jej nie pomaga. – Już jest jedno centrum pod jurysdykcją muftiego Miśkiewicza, które rzekomo jest przeznaczone dla Tatarów. Znajduje się ono w Suchowoli. Tylko, że Tatarzy nie maja do niego wstępu. Podobne centrum w Białymstoku jest z naszego punktu widzenia bez sensu – mówi Adamowicz.


Przewodniczący Związku Tatarów wskazuje, ze realne działania na rzecz tej wspólnoty powinny skupić się na wsparciu ośrodków w Kruszynianach i Bohonikach, które funkcjonują od wielu lat i znajdują się na terenach zamieszkanych przez Tatarów. W budowie białostockiego centrum, Jan Adamowicz dopatruje się zupełnie innego celu. – Być może jest to działanie na przyszłość. Jak wiadomo, Polska nie uniknie migracji z północnej Afryki czy Bliskiego Wschodu. Ci ludzie będą musieli mieć miejsce, w którym będą mogli się modlić, uczyć i spotykać – mówi.

O inicjatywie nic nie wiedziały także władze miasta. – O budowie dowiedzieliśmy się z mediów. Nic więcej na ten temat nie wiemy – mówi Urszula Mirończuk rzeczniczka białostockiego magistratu.

Kontrowersje i terroryzm
Jak nietrudno się domyślić, zapowiedź budowy muzułmańskiego centrum finansowanego przez Arabię Saudyjską wywołała już kontrowersje.

Komentarze internautów

Piter

W Białymstoku ma zostać zbudowane wielkie centrum kultury muzułmańskiej. Sponsor? Arabia Saudyjska, czyli państwo w którym za chrześcijański obrazek idzie się do więzienia. Owe centrum zachwala zainfekowany już arabskim szariatem mufti Miśkiewicz.

Deo

Nie chcą wpuścić drzwiami, to wchodzą oknem pod zasłoną "wspierania kultury". Ale miejsce to sobie kiepskie wybrali, spodziewam się częstych remontów.

Stach

No to teraz ,będą szkolić terrorystów sunnitów,żeby nas zabijali niewiernych. Obce państwo płci za meczet, gdzie są służby sprawdzenie tego wszystkiego czy Król Arabii Saudyjskiej nie dał pod stołem za to, nie przekupił włodarzy małych ludzi władzy.

Ataki na nasze miejsca kultu się zdarzają. I one zdarzały się także wcześniej. Cokolwiek by się nie robiło, to takie sprawy będą się niestety zdarzać. Są one niepokojące, przede wszystkim dlatego, że polskie władze i służby za to odpowiedzialne, sobie z tego typu zdarzeniami nie radzą – tak na pytanie o kontrowersje mi realne groźne zachowania wobec centrum i osób z niego korzystających odpowiada mufti Miśkiewicz.

Wątpliwości co do Arabii Saudyjskiej opierają się na licznych doniesieniach i raportach, w których Saudowie są oskarżani o wspieranie islamskiego ekstremizmu. W zeszłym roku taki raport stworzył brytyjski departament ds. polityki migracyjnej Home Office. Także niemiecki rząd alarmował o wsparciu, jakiego władze Arabii Saudyjskiej przekazują radykalnym wahabistycznym imamom. Coraz więcej pieniędzy pochodzących z tamtych terenów trafia do Europy wraz z rozwijającymi się kontaktami biznesowymi. Gdzie jednak tak naprawdę trafiają te pieniądze, do końca nie wiadomo. MZR czeka na podpisanie memorandum w sprawie rozpoczęcia tworzenia Centrum. Wtedy będzie można ustalić jego harmonogram.
Trwa ładowanie komentarzy...