Kaczyński bardzo dosadnie na miesięcznicy. "Diabeł podpowiada niedobrą receptę"

Jarosław Kaczyński podczas 94. miesięcznicy smoleńskiej poraz kolejny podkreśli, że jesteśmy coraz bliżej prawdy o katastrofie smoleńskiej.
Jarosław Kaczyński podczas 94. miesięcznicy smoleńskiej poraz kolejny podkreśli, że jesteśmy coraz bliżej prawdy o katastrofie smoleńskiej. Przemek Wierzchowski/Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński wygłosił krótkie przemówienie podczas 94. miesięcznicy smoleńskiej. Jak zwykle zaczął od stwierdzenia "jesteśmy coraz bliżej prawdy". Ale tym razem rozumiał je zupełnie inaczej niż zwykle.

Bo choć przed 94. miesięcznicą zapowiadano przełom w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej, podczas wystąpienia prezesa Prawa i Sprawiedliwości nie pojawił się żaden konkret. Były za to inne: na temat pomnika Lecha Kaczyńskiego i antysemityzmu.

– Jesteśmy już naprawdę bardzo blisko – powiedział Kaczyński w kontekście "dochodzenia do prawdy" w sprawie pamięci ofiar tragedii pod Smoleńskiem. – Postawiony zostanie do 10 kwietnia swego rodzaju cokół, postument, pomnik św. pamięci Lecha Kaczyńskiego powstanie później. Jest już blisko, bardzo blisko, jeśli chodzi o sprawę pamięci Lecha Kaczyńskiego – ujawnił Jarosław Kaczyński podczs miesięcznicy.

Kaczyński skrytykował przeciwników "dochodzenia do prawdy” o katastrofie smoleńskiej. – Opluwali gen. Błasika, tych, którzy walczyli o prawdę, z Antonim Macierewiczem na czele – mówił 10 lutego na Krakowskim Przedmieściu Jarosław Kaczyński.
W odniesieniu do walki o prawdę, wypowiedział się na temat reperkusji ustawy o IPN. – Musimy bronić prawdy o tym, co działo się w Polsce podczas II wojny światowej. W myśl słów, które cytował błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko. Diabeł podpowiada pewną bardzo niedobrą receptę, tą chorobą jest antysemityzm. Musimy się temu oprzeć – zadeklarował Kaczyński.


– Ale to nie oznacza że mamy nie iść drogą, którą idziemy, w obronie godności tych, którzy zginęli podczas II wojny światowej. Można powiedzieć, że zwyciężyliśmy i dalej będziemy zwyciężać, bo Polska stanęła na nogi. Każdy widzi, że ta droga jest jedyna i prowadzi do sukcesu. Naszego wspólnego! – ocenił Kaczyński.

Zgromadzeni zareagowali jak zawsze entuzjastycznie na koniec przemówienia Kaczyńskiego: – Jarosław, Jarosław! – krzyczeli.
Trwa ładowanie komentarzy...