PiS znów próbuje podwyższyć cenę paliwa? Paweł Kukiz alarmuje o "cichym" głosowaniu w tej sprawie

Paweł Kukiz ostrzega, że PiS po cichu planuje podwyższenie cen paliwa.
Paweł Kukiz ostrzega, że PiS po cichu planuje podwyższenie cen paliwa. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Wygląda na to, że PiS po raz kolejny po cichu sięga po nasze pieniądze. O problemie zaalarmował Paweł Kukiz, który informuje, że partia Jarosława Kaczyńskiego chce ponownie spróbować podwyższyć cenę paliwa. Lider ugrupowania Kukiz’15 prosi o pomoc w zablokowaniu projektu. Jak informuje, głosowanie nad nim odbędzie się już 10 maja.

"PiS cichutko próbuje zrealizować to, co kombinował parę miesięcy temu, czyli kolejny podatek w postaci podwyżki ceny paliwa. W czwartek wieczorem ma się odbyć głosowanie w tej sprawie. Poprzednim razem pod presją opinii publicznej rząd wycofał się z projektu BenzynaPlus" – napisał na Facebooku Paweł Kukiz.
Kukiz chce, by informacja o planowanej podwyżce rozeszła się po sieci, tak by nie doszło do realizacji pomysłu PiS. "Proszę o udostępnianie tego posta. Jeśli pozwolimy na podwyżkę ceny paliwa, to wyrażamy automatycznie zgodę na podwyżkę cen wszystkich towarów i usług. Niech rząd zacznie oszczędności od siebie! Niech zlikwiduje gabinety polityczne, subwencje partyjne, zredukuje liczbę powiatów, rozwiąże powiatowe urzędy pracy, itd., itd." – dodaje w poście muzyk i polityk.

"Ostatnio mocno rosną ceny na stacjach benzynowych. PiS postanowiło dobić kierowców podwyżką o kolejne 10 gr na litrze, by sfinansować sny premiera Morawieckiego o elektromobilności" – poinformował z kolei w serwisie Twitter Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z Kukiz’15.
Przypomnijmy, że za sprawą inicjatywy PiS paliwo miało zdrożeć o około 25 gr od litra. W planach było podniesienie opłaty paliwowej doliczanej do ceny benzyny i oleju napędowego. Podwyżka miała zostać wprowadzona tylnymi drzwiami w ramach inicjatywy poselskiej, a więc bez konsultacji społecznych, które są wymagane przy rządowych projektach ustaw. Podwyżka zapewniłaby wówczas budżetowi państwa dodatkowe 5 mld zł rocznie. Planem było sfinansowanie za te pieniądze budowy dróg.
Trwa ładowanie komentarzy...