
O tym, że w powietrzu to kapitan i jego załoga mają decydujący głos, teoretycznie wiedzą wszyscy, jednak nie zawsze się o tym pamięta. Amerykański aktor Alec Baldwin został wyrzucony z pokładu samolotu American Airlines, ponieważ odmówił wyłączenia telefonu komórkowego. Media informowały, że gwiazdor grał w tym czasie w przypominające Scrabble grę "Words with Friends" i nie miał zamiaru przerywać sobie rozrywki.
– Wiadomo, że niektórzy po alkoholu robią się senni, inni radośni, a jeszcze inni agresywni. Jednak jako załoga samolotu nie możemy ryzykować i zgadywać, jak pijany pasażer będzie zachowywał się w powietrzu i czy będzie stwarzać zagrożenie dla innych. Dlatego rzadko stosujemy taryfę ulgową – mówi Dariusz Sobczyński, pilot Boeinga 737. Dodaje jednak, że personel pokładowy zawsze stara się postępować zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. – Czasem ktoś otwarcie mówi, że boi się latać i przeprasza, że tym razem przesadził z alkoholem. Na taką osobę patrzymy inaczej, niż na kogoś, kto wchodzi na pokład, awanturuje się, dyskutuje, zaczepia innych pasażerów – tłumaczy pilot.
Gdy pasażerowie zajmowali miejsca, zapinali pasy i wyłączali telefony przygotowując się do lotu, steward podszedł do Armstronga prosząc o podciągnięcie spodni. Armstrong odmówił, mówiąc "Nie masz ważniejszych rzeczy na głowie?" CZYTAJ WIĘCEJ
Choć wszyscy rozmówcy przyznają, że pijaństwo to najczęstszy powód, dla którego w Polsce usuwa się pasażerów z samolotu, nie jest to tylko nasza specjalność. Francuski aktor Gerard Depardieu był kiedyś tak pijany, że zamiast udać się do toalety, wysikał się na podłogę samolotu.
Niesforne dzieci to kolejny z powodów, dla których można zostać usuniętym z pokładu samolotu. Przekonali się o tym rodzice, którzy w marcu 2012 lecieli linią JetBlue. Głośno płaczące dziecko, którego nie udało się uspokoić sprawiło, że cała rodzina została poproszona o wyjście z samolotu.
Zdarzenie miało miejsce na paryskim lotnisku Orly. Rodzina miała zamiar wylecieć na wakacje na Korsykę. Niestety, zanim samolot wystartował, kapitan maszyny stwierdził, że płaczący chłopiec zakłóca spokój na pokładzie, co przeszkadza mu w pracy i w rezultacie zagraża bezpieczeństwu innych pasażerów. Rodzina została wyproszona z samolotu. CZYTAJ WIĘCEJ
– Nie słyszałam, żeby coś takiego wydarzyło się kiedykolwiek w Polsce, ale sama mam dwójkę dzieci i wiem, ile może być z nimi problemu. Dlatego wyobrażam sobie, że rzeczywiście czasem nie ma innego wyjścia, niż wyprosić rodzinę z samolotu. Jeśli dzieci biegają po pokłądzie, nie chcą zapiąć pasów, a rodzice nie umieją nad nimi zapanować, może być to konieczne – ocenia Anna Pustizzi.
Amerykański reżyser Kevin Smith kilka lat temu musiał opuścić samolot linii Southwest Airline, ponieważ nie zmieścił się w fotelu, na który miał wykupiony bilet. W USA, gdzie wiele osób lata samolotem, a jednocześnie otyłość jest poważnym problemem społecznym, kwestia opłat i konieczności wykupywania dwóch miejsc jest przedmiotem trwającej wciąż debaty.
"Ktoś powinien był mi powiedzieć, że pilotem jest kobieta. Nie polecę z kobietą za sterami" – krzyczał pasażer brazylijskiego samolotu. Trip Airline, operator lotu, poinformował, że pasażera wyrzucono z pokładu samolotu i pod policyjną eskortą odtransportowano do portu lotniczego. CZYTAJ WIĘCEJ
5. Bombowe żarty
“Bezpieczeństwo przede wszystkim” – podkreślają wszystkie osoby związane z lotnictwem. Dewiza ta nabrała szczególnego znaczenia zwłaszcza po 11 września. – Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, wolimy nie wpuścić niż ryzykować – mówi kapitan Sobczyński. Podejrzenia obsługi wzbudzają wszelkie nietypowe zachowania. – Bacznie przyglądamy się, jeśli ktoś siada na cudzym miejscu, przekłada bagaże, często chodzi do toalety, przebiera się – mówi pilot. Podobnie poważnie traktowane są także nawet niewinne żarty dotyczące terroryzmu. Przekonał się o tym aktor Jan Manalo, który za taki właśnie dowcip na Filipinach trafił do aresztu.
– Choć w USA wyprasza się za to z samolotu, a u nas raczej nie, to przyznam, że problem istnieje – mówi kapitan Sobczyński o braku higieny wśród pasażerów. Dodaje, że często spotyka się z tego powodu z prośbami o możliwość zmiany miejsca przez pasażerów terroryzowanych zapachem współpodróżnych.