Nowe, ostre i rygorystyczne przepisy aborcyjne? "To bełtanie ludziom w głowach"

Propozycja nowych przepisów w sprawie aborcji budzi spore kontrowersje.
Propozycja nowych przepisów w sprawie aborcji budzi spore kontrowersje. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Wielka awantura o aborcję – tak w skrócie można podsumować propozycje nowych przepisów aborcyjnych. Komisja Kodyfikacyjna chce nie tylko zaostrzyć obowiązujące prawo aborcyjne, ale także wprowadzić zupełnie nowe pojęcie "dziecka poczętego". Miałoby ono zastąpić używany do tej pory termin "płód". – To bełtanie ludziom w głowach – mówi prof. Monika Płatek. A jakby tego było mało, w tle pojawiają się oskarżenia o powiązania Komisji z Opus Dei oraz o totalitarne zapędy.

W Komisji Kodyfikacyjnej prawa karnego zasiada 16 osób – 15 mężczyzn i jedna kobieta. Przewodniczącym w kadencji na lata 2013-2017 jest prof. dr hab. Piotr Hofmański z Uniwersytetu Jagiellońskiego, a zastępcą - prof. UJ dr hab. Włodzimierz Wróbel, zajmujący się bioetyką. W skład komisji wchodzą również profesorowie z UKSW, KUL i UAM, w tym – prof. dr hab. Andrzej Zoll.



Prace komisji dotyczyły kilkudziesięciu artykułów kodeksu karnego, jednak najwięcej kontrowersji budzi próba wprowadzenia zmian w zapisach dotyczących procesu przerywania ciąży. Dotychczasowy artykuł 149, brzmiący:

Kodeks Karny

Matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. CZYTAJ WIĘCEJ


został uzupełniony o projekt kolejnego artykułu, którego brzmienie miałoby być następujące:

Projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny

Art. 149a. Matka, która powoduje śmierć dziecka poczętego zdolnego do samodzielnego życia poza jej organizmem, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. CZYTAJ WIĘCEJ


Dotychczas w polskim prawie przerywanie ciąży nie wiązało się z odpowiedzialnością karną dla kobiety. Jeżeli projekt aktualnej komisji miałby zostać uznany, kobieta, która przerywałaby w Polsce ciążę, w ekstremalnych przypadkach restrykcyjnej interpretacji prawa mogłaby trafić do więzienia nawet na 5 lat. Współczesne prawo przewiduje kary jedynie dla lekarzy, którzy wykonują aborcję – po zmianach w kodeksie karnym zapis może obejmować również kobietę.

– To, co się dzieje w kodeksie karnym, to wojna przeciwko kobietom. Chodzi o to, by pozbawić kobiety wszelkiej możliwości decydowania o sobie. Co gorsza, te zapisy ignorują zupełnie kwestie związane ze stanem zdrowia kobiety – mówiła w programie “Post factum” w radiu TOK FM prof. Monika Płatek.

Zmiany miałyby dotyczyć również innych artykułów kodeksu karnego, między innymi artykułu 152, który brzmi:

Kodeks Karny

§ 1. Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania. CZYTAJ WIĘCEJ


Według tego artykułu karze pozbawienia wolności do lat trzech podlega lekarz dokonujący aborcji, a także osoba, która pomaga kobiecie w podjęciu decyzji o przerwaniu ciąży. Według najnowszych propozycji Komisji Kodyfikacyjnej, artykuł miałby brzmieć:

Projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny

Art. 152 § 1. Kto powoduje śmierć dziecka poczętego niezdolnego do samodzielnego życia poza organizmem matki, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3,
§ 2. Kto nakłania kobietę ciężarną do popełnienia czynu określonego w § 1 lub udziela jej do tego pomocy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub karze pozbawienia wolności do lat 2.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1, na którym ciąży obowiązek opieki nad dzieckiem poczętym niezdolnym do samodzielnego życia poza organizmem matki działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku.
§ 4. Ściganie przestępstwa, określonego w § 3 następuje na wniosek matki lub ojca dziecka poczętego.
§ 5. Nie popełnia przestępstw określonych w § 1 i 3 matka dziecka poczętego.” CZYTAJ WIĘCEJ


Kara dla osoby “nakłaniającej” (co w praktyce często oznacza przyjaciółkę bądź partnera kobiety decydującej się na aborcję) została znacząco zmniejszona - do maksymalnie dwóch lat pozbawienia wolności i grzywny. Zmiany w kodeksie prawnym miałyby godzić przede wszystkim w kobiety, a według prof. Moniki Płatek – to “poważna, dogmatyczna praca”. Głównym punktem spornym jest użycie ideologicznie nacechowanego określenia "dziecko poczęte niezdolne do życia poza organizmem matki". Według karnistki nowe prawo znacząco zmienia sposób rozumienia poszczególnych paragrafów i wprowadza nowe terminy, które “znacznie rozszerzają karalność”.

– W prawie operujemy pojęciem "dziecka" od momentu, kiedy się to dziecko urodzi. I to bełtanie ludziom w głowach, wprowadzając pojęcie "dziecko nienarodzone", to dezinformacja, która po prostu ma wykluczyć pojęcie "płodu", którym się posługujemy prawidłowo. Ma to również spowodować, by lekarz nie próbował nawet wykonać aborcji. Bo proponowany przez komisję zapis ma postawić lekarzy w sytuacji niepewności, czy i w jakich przypadkach poniosą odpowiedzialność karną – mówiła w radiu TOK FM prof. Monika Płatek.

Równie oburzona proponowanymi zmianami w Kodeksie Karnym była Anna Dryjańska z fundacji Feminoteka, która na łamach naTemat “dziękowała” premierowi Tuskowi za to, że członkowie komisji “tylnymi drzwiami chcą wprowadzić przepisy zaostrzające ginekologiczne prawo karne dotyczące przerywania ciąży oraz zastąpić “płód” katolicką nowomową “dziecko poczęte”.

Według prof. Lecha Gardockiego, zmiany wprowadzane przez Komisję były konsultowane z Opus Dei. Gardocki krytykował sposób wprowadzania modyfikacji, który – jego zdaniem – odzwierciedlał osobiste przekonania członków komisji. Według prof. Płatek taki sposób przygotowywania zmian w prawie świadczy o tym, że godzimy się, aby “odejść od państwa świeckiego i państwa demokratycznego”, a tym samym “pójść w kierunku państwa totalitarnego i teokratycznego”.

Swoje oburzenie w weekend wyraził również Janusz Palikot. – Ponownie Kościół katolicki przez pewną zależność ministra sprawiedliwości polskiego państwa próbuje wprowadzić drakońskie, fundamentalne i antyeuropejskie rozwiązania" – mówił polityk.

Trwa ładowanie komentarzy...