Maturzyści 2014. Marynarka na szczęście, pasje, dalekie plany. JACY SĄ?

Na zdjęciu: Zuza, licealistka
Na zdjęciu: Zuza, licealistka Fot. Tomasz Golonko
To ich czas. Przez niemal cały maj żyją egzaminami dojrzałości. Maturzyści 2014. Kim są, o czym marzą i jakie mają plany. Zapytaliśmy o to Zuzę, Mateusza, Natalię i Martę.


Zuzanna El Tanbouli, licealistka


Spotkałem Zuzę na warszawskiej Woli, przed jednym z publicznych liceów. Wyróżniała się z tłumu oryginalną marynarką. Jak się potem okazało - marynarka ma niezłą historię.

"Marynarka, którą mam na sobie należy do mojej mamy. Też zdawała w niej maturę. Doszłam do wniosku, że skoro taka marynarka jest w domu, do tego świetnie wygląda, to przyniesie mi szczęście. Póki co przynosi. Marynarka ma tyle samo lat, co ja, czyli 19. Znajomi faktycznie zauważyli, że wygląda na starą, oldskulową. Nie jestem wyjątkiem, jeżeli chodzi o zwracanie uwagi na to, jak się wygląda. Myślę, że podobnie myśli większość maturzystów. Czy nauczycielki zauważyły, że mogą mieć podobną w szafie? Chyba nie."






Mateusz Przedrzymirski, barista


Jedno z najciekawszych spotkań w ciągu dnia. Kupując kawę w jednej z warszawskich kawiarnii spotykasz człowieka z gitarą. Mateusza. Zaczyna grać. I od tej chwili wiesz, że dzień musi być jednym z tych naprawdę udanych.

"Dlaczego muzyka? Bo jest moją pasją. Większą niż bycie baristą. Moim życiowym celem jest grać na West Endzie “Upiora” i powiem ci, że mam nadzieję do 30-stki dopiąć swego. Mam trochę czasu, bo jestem maturzystą. Dziś zdawałem matematykę i nie wiem, jak mi poszło. Jeżeli pytasz, czy codziennie przynoszę gitarę do pracy, to muszę cię rozczarować. Mam ją dziś ze sobą, ponieważ umówiłem się z przyjaciółmi, że po skończonej robocie i egzaminach, spotkamy się, a ja z przyjemnością zagram. Czy można mnie spotkać w kawiarni, jak gram? Jasne, zdarza mi się przynosić pasję do pracy."




Natalia i Marta, przyjaciółki


Spotykasz dziewczyny w parku i wiesz, że są przyjaciółkami. Są na pierwszy rzut oka zupełnie inne, ale tak naprawdę wiele je łączy. Gdzieś w tle grupa rówieśników, ale to Marta i Natalia są pierwszym planie. I masz ochotę zamienić z nimi dwa słowa.

– Jesteśmy po maturze z języka angielskiego i zaraz uciekamy na kolejny, tym razem angielski rozszerzony. I musimy cię zmartwić - mamy dla ciebie tylko 15 minut. Pytasz, dlaczego idziemy na drugi egzamin? Zawsze warto próbować, nawet jeżeli się nie uda. Natalia chce iść na psychologię, bo ją to bardzo interesuje.

– Marta ma rację, poza tym, jak mi nie wyjdzie z psychologią, to otworzę coś własnego. A Marta z kolei chce iść na prawo. Znamy się od trzech lat, od początku liceum praktycznie. Pewnie, że przydaje się taka przyjaciółka. Nie tylko podczas egzaminów maturalnych. Wspieramy się pod każdym względem. Co może zniszczyć przyjaźń? Nie ma takiej rzeczy czy sytuacji, a już na pewno nie sukces czy dobry wynik z matury którejś z nas.







Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...