„Daily Mail” zdziwiony, że w Polsce poziom życia jest wyższy niż na Wyspach. "To szokujące"

Poziom życia w niektórych częściach Wielkiej Brytanii jest niższy niż w Polsce
Poziom życia w niektórych częściach Wielkiej Brytanii jest niższy niż w Polsce fot: dailyMail.co.uk
Brytyjczycy są w szoku: niektóre regiony ich kraju są uboższe niż Polska. Informuje o tym tabloid „Daily Mail”, który jeszcze nie tak dawno temu straszył Wyspy falą emigracji z naszego kraju.


Statystyki nie kłamią. Mieszkańcy Kornwalii i Dolin Walii są ubożsi od Polski. Średnie zarobki w tych regionach wynoszą 14,300 funtów rocznie (około 71 tysięcy złotych). Może i pensje są wyższe niż statystycznego Polaka, ale koszty życia powodują, że Brytyjczycy są od nas ubożsi. Jak to się dzieje, że mimo to masowo niemal wyjeżdżamy tam za chlebem?

Diabeł tkwi w szczegółach. Oczywiście, średnie zarobki w Wielkiej Brytanii będą wyższe. Jednak ten bajkowy scenariusz jest spowodowany przez jedno, dosyć szczególne miejsce: Londyn. To stolica kraju, jedno z najważniejszych miast dla światowej finansjery powoduje, że Wielka Brytania dla nas wydaje się być rajem na ziemi.

W innych miejscach w kraju wcale nie jest tak wesoło. O czym nie zdołał przekonać się poseł Artur Dębski, gdyż tkwił w londyńskiej bańce. W Dolinach Walii i Kornwalii poziom życia jest gorszy niż w Polsce. Natomiast mieszkańcy kolejnych najuboższych miejsc na Wyspach żyją w podobnych warunkach, co mieszkańcy „Polski B”. Różnica w poziomie życia mieszkańca „Brytanii B” i Londynu jest zatrważająca.


– To szokujące, że części Wysp są uboższe niż Polska i inne wschodnioeuropejskie regiony – komentował dla „The Mail” Chris Leslie, minister skarbu w gabinecie cieni Partii Labour. – W żadnym innym europejskim państwie nikt nie tolerowałby aż takiej różnicy w poziomach życia. Jak można dopuścić do tego, że tyle regionów pozostaje w tyle nie tylko Londynu, ale także całej Europy? – oburza się Leslie.

Mieszkańcy uboższych części Wysp mają dwa razy gorsze warunki życia od swoich niemieckich odpowiedników. W Kornwalii średnia zarobków jest na poziomie 36 proc. niższym niż średnia unijna. Na drugim biegunie jest Londyn, którego obywatele zarabiają najwięcej w całej Unii. Mieszkaniec stolicy Wielkiej Brytanii dostaje 321 proc. tego, co statystyczny obywatel UE. Dla porównania: w Luksemburgu, drugim najbogatszym obszarze Unii, zarabia się 266 proc. unijnej średniej. Stolica Wielkiej Brytanii deklasuje pod tym względem rywali.

Wystarczyło przyjrzeć się poszczególnym regionom w Europie i odpowiednio je zestawić, by dowiedzieć się jak jest. Od lat mówiono w Wielkiej Brytanii, że w wyniku rządów Margaret Thatcher doszło do olbrzymich dysproporcji w kraju. W miejscu zamkniętych, ponoć nierentownych kopalni, nie wprowadzono alternatywnych miejsc pracy, a tym samym regiony zostały wpędzone w nędzę. W tym czasie budżet państwa tego nie wykazywał, bo Londyn cały czas pruł do przodu, napędzając ekonomię.

źródło: "Daily Mail"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...