
Janusz Korwin-Mikke przegrał proces w trybie wyborczym. Pozwał go kandydat Ruchu Narodowego Bartosz Józwiak, prezes Unii Polityki Realnej, którą niegdyś rządził Korwin-Mikke. Sąd pierwszej instancji nakazał liderowi Nowej Prawicy zapłacić 10 tys. zł na Fundację Chrobrego i wykupić przeprosiny na trzeciej stronie „Rzeczpospolitej”. Ale niemal pewne jest, że Korwin-Mikke będzie odwoływał się od wyroku.
Janusz Korwin-Mikke to chyba najczęściej obecny w sądzie kandydat do Parlamentu Europejskiego. Tym razem to nie polityk w muszce pozywał konkurentów, ale to on został pozwany. Bartosz Józwiak, który startuje z listy Ruchu Narodowego oskarżył lidera Nowej Prawicy o naruszenie dóbr osobistych.
Na debacie w Rudzie Śląskiej Korwin-Mikke miał nazwać Józwiaka oszustem i fałszerzem oraz doradzić Ruchowi Narodowemu usunięcie go z list. Konflikt między nimi ciągnie się od lat, bo dzisiaj Józwiak to prezes Unii Polityki Realnej, którą przez lata rządził Korwin-Mikke. Józwiak był nawet oskarżany przez niego, że przed wyborami uzupełniającymi do Senatu w 2013 roku ludzie Józwiaka podrzucili sztabowi Nowej Prawicy sfałszowane podpisy poparcia, które zostały później zakwestionowane przez Państwową Komisję Wyborczą.
Józwiak uzasadnia, że te słowa Korwin-Mikkego szkodzą mu nie tylko jako politykowi, ale też jako wykładowcy akademickiemu. – Uznałem, że to przesada – mówi naTemat Bartosz Józwiak. – Sąd stwierdził, że nazywanie kogoś oszustem bez prawomocnych wyroków jest niedopuszczalne – dodaje. Relacjonuje, że Korwin-Mikke ani jego pełnomocnik nawet nie przyszli na posiedzenie.
Sztab Korwin-Mikkego na razie nie odnosi się do werdyktu, bo nie zna uzasadnienia decyzji. Ale jak słyszymy pewne jest, że będzie się odwoływał, bo koszty opublikowania przeprosin i wpłata na fundację to spory wydatek.
Ale możliwe, że Korwin-Mikkego czekają kolejne. Lider KNP został pozwany przez Polskę Razem za twierdzenie, że nie ma dowodów na to, iż Hitler wiedział o Holokauście. Sąd w pierwszej instancji wydał salomonowy wyrok, bo stwierdził, że Korwin-Mikke nie miał prawa wypowiedzieć takiej opinii, ale jednocześnie, że nie był to materiał wyborczy, więc pozew Polski Razem został odrzucony. Pełnomocnicy partii Jarosława Gowina złożyli od tego wyroku zażalenie.
Korwin-Mikke znalazł sojusznika w Rafale Rogalskim, byłym pełnomocniku Jarosława Kaczyńskiego w śledztwie smoleńskim.
Korwin-Mikke ma rację:"Nie ma dowodu,iż Adolf Hitler wiedział o Holokauście". Sąd się zbłaźnił.http://t.co/BSVWOjnAML pic.twitter.com/AMuuRdWRtM
— Rafał Rogalski (@RafaRogalski) maj 22, 2014
@Jaroslaw_Gowin Panie pośle. Nie ma żadnego dowodu, że Adolf Hitler wiedział o holokauście, w tym wydał rozkaz eksterminacji. @AdamBielan
— Rafał Rogalski (@RafaRogalski) maj 22, 2014
@Jaroslaw_Gowin Jeżeli byłoby tak, jak Pan twierdzi to proszę o dowody. Niestety nie jest Pan w stanie tego udowodnić. @AdamBielan
— Rafał Rogalski (@RafaRogalski) maj 22, 2014
@Jaroslaw_Gowin Nie oznacza to oczywiście, że AH o holokauście nie wiedział. Ale,to zupełnie inna kwestia i oparta na domysłach. @AdamBielan
— Rafał Rogalski (@RafaRogalski) maj 22, 2014
Na krytyce Korwin-Mikkego nieco rozgłosu próbują zyskać inne komitety. Po czterech dniach od programu „Kropka nad i”, gdzie padły głośne słowa o kobietach, które lubią być lekko gwałcone przewodnicząca Partii Zieloni Agnieszka Grzybek złożyła w tej sprawie pozew w warszawskim sądzie okręgowym. Domaga się emisji przeprosin przed najbliższą „Kropką nad i” i wpłacenia 50 tys. zł na Feminotekę. Jednak mało prawdopodobne jest, żeby sąd rozstrzygnął proces jeszcze przed ciszą wyborczą.
