
Liderzy partii politycznych chętnie afiszują się z głosowaniem w wyborach, zapewne chcąc dać przykład obywatelom i przez to podnieść frekwencję. Przy urnie pojawili się już Leszek Miller, Donald Tusk czy Janusz Korwin-Mikke. Ten ostatni swój głos oddał w Józefowie, gdzie mieszka, a nie na Śląsku, skąd startuje.
REKLAMA
Janusz Korwin-Mikke zagłosował w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Miejskim Ośrodku Kultury w Józefowie. "Zagłosowałem na Nową Prawicę, ale na kogo konkretnie nie powiem, bo jeszcze złamałbym ciszę wyborczą" – oznajmił zgromadzonym dziennikarzom.
Polityk wyraził nadzieję, że frekwencja będzie jeszcze niższa niż w Czechach czy na Słowacji, gdzie nie przekroczyła 13 proc. Jego zdaniem to tylko pokazuje, jak mało istotna jest Unia Europejska.
W świetle fleszy zagłosowali też liderzy innych partii, które walczą o mandaty w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Przy urnie pojawił się premier Donald Tusk z żoną i córką. Na Twitterze głosowaniem pochwalił się Leszek Miller.
“@sldpoland: Już głosowałem! #wybory pic.twitter.com/AN7L42UKgL”
— Leszek Miller (@LeszekMiller) maj 25, 2014

