
Ciasne, ale własne – myśli Polak i kupuje mieszkanie. Choćby najmniejsze, choćby w najdalszej dzielnicy. Nieważne, że z kredytem na 30 lat. Chce mieć mieszkanie, bo to dla niego symbol stabilizacji. Tylko 4 proc. Polaków mieszka w mieszkaniach wynajętych na warunkach rynkowych, podczas gdy w Niemczech wynajmuje 40 proc., a w Szwajcarii – ponad 50 proc.
Stabilizacja w M2
Z danych Eurostatu wynika, że Polacy, jeśli już wynajmują mieszkanie – na co decydują się niechętnie – to robią to poniżej ceny wynajmu, mieszkając u znajomych, w mieszkaniu służbowym lub czynszowym. Na swoim mieszka w Polsce ponad 80 proc. ludzi. W Niemczech i Austrii jest to tylko 50 proc. Trend wynajmowania mieszkań najmniej popularny jest w Rumunii, na Litwie i na Węgrzech – tu mieszkania wynajmuje zaledwie mniej niż 2 proc. W Polsce także ktoś, kto decyduje się na długi wynajem mieszkania, traktowany jest z pewną podejrzliwością – nie stać go? Pracy nie ma? Dlaczego nie kupuje mieszkania?
Zdecydowanie wolę małe, ciasne, ale własne. Gdzie mogę zrobić, co będę chciał,jak tylko się da mieszkał z rodziną, żeby można było zawsze wrócić do miejsca, gdzie czuję się dobrze, do swojego pokoju, miejsca. Do domu.
Wynajmowanie mieszkań jest najbardziej popularne w zamożnych krajach Europy zachodniej, gdzie wyjątkiem jest Norwegia, w której 85 proc. osób mieszka w swoim mieszkaniu czy domu.
– W Polsce, jeśli ktoś mieszka w wynajętym, od razu usłyszy pytanie: a dlaczego nie na swoim? A w Niemczech jest to całkiem normalne rozwiązanie. W Szwajcarii bywa tak, że pokoleniami mieszka się w tym samym wynajętym mieszkaniu, bo nikt nie ma ciśnienia na posiadanie własnego – dodaje Krasoń.
Dodatkowo osoba mieszkająca w wynajętym mieszkaniu jest bardziej mobilna, może zmienić miejsce zamieszkania częściej. – A jak zaciągniemy kredyt na 30 lat, to jesteśmy niejako uwięzieni w swoim mieszkaniu – uważa agent nieruchomości.
Nie rozumiem tego parcia na wynajem. Naprawdę chcemy, żeby dzieci wspominały 20 przeprowadzek, brak swojego pokoju, stabilizacji, miejsca, swojego azylu? Trwałych więzi społecznych? Naprawdę chcemy, żeby każdy był potem dla niego zawsze obcy, i nic nas nie obchodził?
Popularność wynajmu za Zachodzie wynika nie tylko z wysokich cen nieruchomości, ale także przepisów prawa, które daje najemcom wiele przywilejów.
Wciąż uważamy, że bardziej opłaca się kupić niż latami wynajmować. – Nie da się jednoznacznie powiedzieć, czy bardziej opłaca się wynajmować, czy kupić mieszkanie – mówi Marcin Krasoń. – Zależy to od potrzeb, trybu życia danej osoby oraz (przede wszystkim!) cen nieruchomości. Za posiadaniem własnego jest przede wszystkim fakt, że po spłacie kredytu (nawet na 30 lat) mamy już swoje własne mieszkanie – mówi.

