
Nadciąga era nowoczesnej telewizji. Już w 2013 roku w Polsce telewizja cyfrowa zastąpi telewizję analogową. Przełom? Na pewno. Pytanie tylko, czy za ten przełom nie przyjdzie nam przez przypadek słono zapłacić. O to mogą się postarać akwizytorzy. Jedną z ich "broni" w walce o klienta jest kłamstwo. Czy istnieje jakiś sposób na to, aby nie zrobili nas w przysłowiowego balona?
30 czerwca 2011 r. Sejm uchwalił ustawę o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej, przez co telewidzowie przejdą na telewizję DVB-T, nadawaną z nadajników naziemnych.
Uwaga! Oszuści!
700 zamiast 109 zł
Zanim dokonamy decyzji, trzeba dokładnie czytać umowę i kilkakrotnie zastanowić się nad tym, czy jest to opłacalne.
Nie jest też prawdą, że od teraz wszyscy masowo musimy wymieniać swoje odbiorniki, bo i takich komentarzy nie brakuje w ostatnim czasie.
„Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny” z dnia 2 marca 2000 (Dz.U. z 2000r. Nr 22, poz. 271) Rozdział 1, art. 2
§ 1 Konsument, który zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni od zawarcia umowy. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.
§ 3 W razie odstąpienia od umowy, umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Zwrot powinien nastąpić niezwłocznie, nie później niż w terminie czternastu dni. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty.
