
Hanna Gronkiewicz-Waltz nie przejmuje się tym, że w ubiegłym roku o mały włos nie została odwołana ze stanowiska. Prezydent Warszawy zapowiedziała, że podczas listopadowych wyborów samorządowych będzie ubiegała się o trzecią kadencję.
REKLAMA
Jeszcze w październiku ubiegłego roku Warszawiacy głosowali za tym, by odwołać ją ze stanowiska prezydent Warszawy. Zabrakło około 45 tysięcy głosów by referendum, podczas którego 90 procent osób było przeciwko jej władzy, było ważne. Dziś Hanna Gronkiewicz-Waltz krytyką się nie przejmuje i nie uważa, aby jej rządy były złe. Dlatego zapowiedziała na antenie TVN24, że będzie ubiegała się o trzecią kadencję.
Prezydent Warszawy nie widzi realnego przeciwnika w walce o urząd. – Zawsze może być jakiś czarny koń, ale ja będę walczyła o to, by wygrać, chcemy wykorzystać nowy budżet unijny tak samo dobrze jak w tej kadencji – oświadczyła Gronkiewicz-Waltz.
Nie każdy jednak ocenia ostatnią kadencję tak dobrze, jak czyni to sama prezydent Warszawy. Wielu mieszkańców stolicy jest niezadowolonych z podwyżek cen biletów na komunikację miejską a także likwidację wielu linii autobusowych. Do tego, mimo zapowiedzi otwarcia II linii metra przed Euro 2012, wciąż nie udało się tego dokonać. Gronkiewicz-Waltz twierdzi, że tym razem termin otwarcia zostanie dotrzymany. To oznacza, że II linia zostanie otwarta 30 września.
Na razie nie wiadomo, kto będzie rywalem prezydent Warszawy w wyborach samorządowych. Na razie takimi ambicjami wykazywał się Sebastian Wierzbicki z SLD, który w styczniu rozwieszał po stolicy plakaty wyborcze zachęcające do swojej kandydatury. Oprócz tego mówi się, że burmistrz Ursynowa Piotr Guział, który postulował za odwołaniem Gronkiewicz-Waltz będzie chciał zostać prezydentem miasta.
źródło: TVN24
