Janusz Korwin-Mikke odpowiada na zarzut Piekarskiej. I znów pokazuje, co myśli o kobietach.
Janusz Korwin-Mikke odpowiada na zarzut Piekarskiej. I znów pokazuje, co myśli o kobietach. Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta

Janusz Korwin-Mikke postanowił ustosunkować się do słów Katarzyny Piekarskiej z SLD, która zarzuciła liderowi Nowej Prawicy "danie klapsa". Swoją ripostę świeżo upieczony europoseł opublikował na Facebooku. Twierdzi w niej, że nie przypomina sobie takiego incydentu i, znów, ujawnia, co myśli o kobietach.

REKLAMA
Jak stwierdza Janusz Korwin-Mikke, Katarzyna Piekarska "pozazdrościła" rozgłosu Michałowi Boniemu i postanowiła "pochwalić się", że polityk dał jej klapsa. Według europosła nic takiego nie miało miejsca.
W swoim stylu, lider KNP zaprzecza od razu, że miał jakiekolwiek inne "intymne związki" nie tylko z Katarzyną Piekarską, ale i z pozostałymi przedstawicielami polskiego parlamentu. Obojga płci.
W swoim poście na Facebooku Janusz Korwin-Mikke po raz kolejny zawarł też swoje przemyślenia dotyczące kobiecej natury. W tonie zbytnio nie odbiegającym od stwierdzenia, że kobiety zawsze "trochę udają, że się stawiają", stwierdził, że kogoś można traktować albo "jak obiekt seksualny", albo "jako Wielce Czcigodną Koleżankę", zatem Wielce Czcigodnej "Posłanki nie można rzucić na łóżko i ją ten-tego".
- Niektóre Panie chciałyby mieć i jedno, i drugie. To się nie udaje. Przykro mi - zaznaczył na koniec lider Nowej Prawicy.
logo