
Dzisiaj w mediach pojawiła się informacja, że słynny z konserwatywnych poglądów wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski ma zostać odwołany ze swojego stanowiska. Dużo większą rewelacją jest to, że na jego miejsce prawdopodobnie ma zostać powołana profesorka Monika Płatek, mająca skrajnie odmienne poglądy od swojego poprzednika.
REKLAMA
Wiceminister konserwa
Informację o tym, że Królikowski odchodzi, a Płatek ma przyjść, podała "Rzeczpospolita". Wywołała tym niemałe zamieszanie, bo oznacza to ostry zwrot: wiceministra-konserwatysty na wiceministra-feministkę.
Informację o tym, że Królikowski odchodzi, a Płatek ma przyjść, podała "Rzeczpospolita". Wywołała tym niemałe zamieszanie, bo oznacza to ostry zwrot: wiceministra-konserwatysty na wiceministra-feministkę.
Michał Królikowski dał się poznać jako polityk, który nie kryje się ze swoimi poglądami. Minister jest doktorem habilitowanym nauk prawnych, a od jedenastu lat benedyktyńskim oblatem, czyli zakonnikiem, który nie składa ślubów zakonnych, a jedynie przyrzeczenie wytrwania. Królikowski w swojej pracy nie realizował jedynie benedyktyńskich cnót czyli posłuszeństwa, pokory i pracowitości. Jego przeciwnicy narzekali, że jego działania i decyzje mają silnie ideologiczną podstawę. Niektórzy wręcz zarzucali mu, że w niektórych sprawach zajmuje takie samo stanowisko jak Episkopat Polski.
Trudno się z tym nie zgodzić. Michał Królikowski wsławił się m.in. próbą wprowadzenia do przysięgi zawodów prawniczych frazy "tak mi dopomóż Bóg". Ściągnął na siebie też gniew liberałów, kiedy stanął w obronie profesora Chazana, który odmówił wykonania zabiegu aborcji na pacjentce noszącej bardzo uszkodzony płód. Królikowski optował też za zaostrzeniem przepisów ustawy antyaborcyjnej, która i tak jest dość restrykcyjna.
Wielu osobom nie podobał się także fakt, że urzędujący minister wydaje książkę – wywiad rzekę, przeprowadzony z abp. Henrykiem Hoserem pt. „Bóg jest większy”. Niepokojące było to, że wiceminister sprawiedliwości, w założeniu świeckiego państwa, dyskutuje z biskupem na temat in vitro, homoseksualizmu czy gender i jednoznacznie opowiada się za poglądami duchownego.
Królikowski znany był też ze swojej niechęci do ratyfikowania Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Do usunięcia radykalnego polityka ze stanowiska nawoływali już od pewnego czasu przedstawiciele różnych partii, m.in. Janusz Palikot, Włodzimierz Czarzasty czy nawet ludzie z samego PO, jak Andrzej Halicki. Ich prośby zostały w końcu spełnione, jednak zastanawiające jest to, że na miejsce katolickiego konserwatysty zaproponowano liberalną feministkę – Monikę Płatek. Wielu komentatorów podsumowuje taki ruch jednym słowem: schizofrenia.
Ekspertka z uniwersytetu
Nowa kandydatka na stanowisko wiceministra sprawiedliwości jest profesorką prawa i feministką. Opinii publicznej dała się poznać jako ekspertka i trudna przeciwniczka w dyskusji. Również nie kryje się ze swoimi poglądami, jednak zawsze mają one poparcie w rozporządzeniach prawnych. O prawniczce zrobiło się głośno, gdy publicznie protestowała przeciwko ustawie o izolowaniu groźnych przestępców. Podniosła larum, gdy dowiedziała się o rozmowach rządu z episkopatem, bardzo wyraźnie żądała też protokołu z tych rozmów. Gdy je zobaczyła grzmiała, że to "przesłuchanie rządu".
Ekspertka z uniwersytetu
Nowa kandydatka na stanowisko wiceministra sprawiedliwości jest profesorką prawa i feministką. Opinii publicznej dała się poznać jako ekspertka i trudna przeciwniczka w dyskusji. Również nie kryje się ze swoimi poglądami, jednak zawsze mają one poparcie w rozporządzeniach prawnych. O prawniczce zrobiło się głośno, gdy publicznie protestowała przeciwko ustawie o izolowaniu groźnych przestępców. Podniosła larum, gdy dowiedziała się o rozmowach rządu z episkopatem, bardzo wyraźnie żądała też protokołu z tych rozmów. Gdy je zobaczyła grzmiała, że to "przesłuchanie rządu".
W rozmowie jest bardzo zasadnicza i precyzyjnie dobiera słowa. Nie skomentuje cudzych wypowiedzi, dopóki nie przeczyta ich w oryginale. Ostro punktuje duchownych, ale właśnie na podstawie ich oryginalnych homilii. Opowiada się jasno za prawami mniejszości seksualnych i jest członkinią Kongresu Kobiet. Wszędzie jej pełno.
Mimo to, Monika Płatek wywołałaby zdziwienie przyjmując tekę wiceminister sprawiedliwości. Przede wszystkim dlatego, że sama zaklinała się, że nie chce działać w polityce. Niedawno odmówiła Wandzie Nowickiej udziału w jej spotach wyborczych. - Nie chcę być identyfikowana z polityką – mówiła w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów".
Dwa bieguny
Tak radykalna zmiana w PO, która w ostatnim czasie raczej skręca w prawo niż w lewo, wywołała lawinę komentarzy i emocji. Czyżby partia rządząca szykowała się na mocny zwrot na lewo?
Dwa bieguny
Tak radykalna zmiana w PO, która w ostatnim czasie raczej skręca w prawo niż w lewo, wywołała lawinę komentarzy i emocji. Czyżby partia rządząca szykowała się na mocny zwrot na lewo?
- Nie sądzę. Polaryzacja między Królikowskim i Płatek dotyczy niszy wojen kulturowych – wyjaśnia tę sytuację politolog dr hab Rafał Chwedoruk. - Platforma Obywatelska opanowała do perfekcji sztukę łączenia skrajnych światopoglądów i właśnie dlatego jest najsilniejszą partią w Polsce. Z jednej strony mamy posła Libickiego czy właśnie Królikowskiego, a z drugiej Monikę Płatek i Agnieszkę Kozłowską-Rajewicz. PO zorientowało się, że z prawej strony nie pozyskają już więcej wyborców. To typowy pragmatyzm wyborczy – dodaje.
Ekspert zaznaczył jednak, ze nie można przeceniać kwestii kulturowych w kontekście wyborów. Mają one znaczenie drugorzędne. W dzisiejszej Europie widać już, że najważniejsze partie nie dzielą się już na skrajnie lewicowe i prawicowe. Zmiana na stanowisku wiceministra nie oznacza rewolucji.
