fot. Defence Images / flickr.com / CC BY 2.0

"Śmiech to zdrowie", "wszyscy lubimy się pośmiać" - dla niektórych to tylko frazesy, ale trudno zaprzeczyć, że pozytywne spojrzenie na życie to jeden z lepszych wyborów. Dowcipy - przaśne, kwaśne, prostackie, absurdalne w stylu brytyjskim lub inteligentne w stylu akademickim - to jeden z najlepszych sposobów na dobre samopoczucie. Czasem natknąć się jednak możemy na dowcipy, których nie jesteśmy w stanie zrozumieć, ale inni bawią się przy nich znakomicie.

REKLAMA

Niektórzy po prostu wolniej kojarzą fakty. Jest jednak kategoria dowcipu, którą pojąć może tylko wąska grupa wtajemniczonych. Ostatnio w radiu usłyszałem:

Większość domyśli się po chwili o co chodzi (Argon, jako gaz szlachetny nie wchodzi w reakcje chemiczne), ale dowcip na łopatki nie rozkłada. Nie ma za to wątpliwości, że każdy chemik na załapanie żartu nie będzie potrzebował kilku dodatkowych sekund. Gorzej będzie z dowcipem zasłyszanym na wydziale matematyki:

Cóż, do dzisiaj go nie rozumiem. Gdzieś na forum w internecie znalazłem jednak wyjaśnienie:

Ale i po nim czuję się dosyć "ciemny" w tej materii. Znajdzie się też dowcip dla specjalistów z dziedziny fizyki:

Haha, bazę… Tak, też nie wiem o co chodzi.

To może coś z dziedziny informatyki. Dzisiaj przecież wszyscy znają się na komputerach.

Dobra, to było dosyć proste. Ale następny to nie tylko dla znających tematykę, ale też rezolutnych i szybko "kapujących":

Ci którzy pamiętają zajęcia z fizyki wiedzą przecież, że niuton na metr^2 to paskal. Ciekawe tylko, ile osób pamiętało.

Na szczęście jest jednak wiele dowcipów, które pomimo swojej naukowości rozumieją wszyscy:

Nie każdego jednak taki dowcip śmieszy. Podobnie jest z następnym:

Zostawiając jednak dowcipy naukowe, warto wspomnieć o innej kategorii śmiesznych historyjek, które nie każdego bawią. Chodzi totalnie absurdalny i do bólu abstrakcyjny dowcip brytyjski

No i są też "typowe", krótkie frazy, raczej bez większego sensu:

A czy wy znacie takie naukowe rodzynki, albo dowcipy których sens nie każdy rozumie?