
Dostęp do internetu nie jest luksusem, a brak połączenia z siecią wpływa negatywnie na społeczeństwo – powoduje ograniczenie dostępu do informacji, komunikacji, zwiększa też możliwość kontrolowania obywateli poprzez ograniczanie im dostępu do informacji.
REKLAMA
Żyjąc w świecie, w którym dostęp do internetu jest czymś powszechnym, często dostrzegamy tylko negatywne aspekty korzystania z sieci. Miliony maili, reklamy, które śledzą nas na wszystkich stronach, internetowe trolle, ograbianie użytkownika z prywatności – można wymieniać w nieskończoność. Jednak bycie online, wbrew pozorom, niesie za sobą wiele zalet nie tylko dla jednostki, ale dla całej społeczności.
Dwie rzeczywistości
W ciągu ostatnich lat internet przekształcił się z technologicznej nowinki, w narzędzie, które wpływa na rozwój biznesu, zachowania ludzi, sposób komunikowania się, rządzenia, robienia zakupów. Kraje, których obywatele mogą swobodnie korzystać z dostępu do sieci, mają wyższe PKB.
W ciągu ostatnich lat internet przekształcił się z technologicznej nowinki, w narzędzie, które wpływa na rozwój biznesu, zachowania ludzi, sposób komunikowania się, rządzenia, robienia zakupów. Kraje, których obywatele mogą swobodnie korzystać z dostępu do sieci, mają wyższe PKB.
Sieć pozwala lepiej kontrolować władzę, sektor publiczny i prywatny. W internecie nie można nikomu zamknąć ust, co czasami jest wadą, ale bywa też zaletą. Media społecznościowe przyczyniły się do wybuchu arabskiej wiosny, dzięki szybkiemu obiegowi informacji cały świat dowiedział się, kim jest tegoroczna laureatka pokojowej nagrody Nobla Malala Yousafzai, a inicjatywy organizowane w internecie realnie zmieniają rzeczywistość.
– Należy rozróżnić dwie bezinternetowe rzeczywistości – mówi Alek Tarkowski z Centrum Cyfrowego. – Możemy mówić o Polsce, gdzie ok. 35% populacji nie korzysta z dostępu do sieci. To oczywiście oznacza różnego rodzaju wykluczenia, m.in. z mediów społecznościowych. Osoba niezinformatyzowana nie zrobi tańszych zakupów w sieci, nie zapisze się do lekarza poprzez portal, ale nie wpłynie to w druzgocący sposób na jej życie – zaznacza.
Ponadto osoby, które prowadzą nieinternetowe życie w większości są słabiej wykształcone i niedużo zarabiają. Dostęp do sieci może dałby im więcej możliwości, ale nie wpłynie w sposób rewolucyjny na ich poziom życia. Oczywiście, internetyzacja niesie ze sobą wiele zalet i należałoby doprowadzić do sytuacji, w której internet byłby dostępny dla wszystkich, jednak jeśli jednostki decydują się na bycie offline, nie wpływa to na rozwój państwa. Co innego, gdy bez dostępu do sieci są całe społeczeństwa.
Siła z sieci
– O sile internetu może świadczyć fakt, że podczas protestów w Turcji rząd nakazał zablokować Twittera. Natomiast podczas zamieszek w Hongkongu zablokowano dostęp do tamtejszego odpowiednika Instagrama – mówi Alek Tarkowski.
– O sile internetu może świadczyć fakt, że podczas protestów w Turcji rząd nakazał zablokować Twittera. Natomiast podczas zamieszek w Hongkongu zablokowano dostęp do tamtejszego odpowiednika Instagrama – mówi Alek Tarkowski.
Z raportu McKinsey&Company wynika, że najwięcej osób pozbawionych dostępu do sieci (około 75%) mieszka w krajach o niskim PKB oraz targanych wewnętrznymi konfliktami. Ponadto lwią część niezinternetyzowanych stanowią osoby z obszarów wiejskich, o niskim przychodzie, starsi, niewyedukowani i kobiety.
Co tak naprawdę daje internet
Internauci przede wszystkim mają dostęp do szybkiej informacji z całego świata. I nie chodzi tu tylko o funkcję edukacyjną. Szybkie przekazywanie wiedzy pozwala na szeroko zakrojone poszukiwania zaginionych osób, ostrzeganie przed niebezpieczeństwami czy globalne zbieranie pieniędzy na szczytne cele, tak jak to miało miejsce w 2010 roku, kiedy Czerwony Krzyż uzbierał miliony dolarów na poszkodowanych w trzęsieniu ziemi na Haiti.
Internauci przede wszystkim mają dostęp do szybkiej informacji z całego świata. I nie chodzi tu tylko o funkcję edukacyjną. Szybkie przekazywanie wiedzy pozwala na szeroko zakrojone poszukiwania zaginionych osób, ostrzeganie przed niebezpieczeństwami czy globalne zbieranie pieniędzy na szczytne cele, tak jak to miało miejsce w 2010 roku, kiedy Czerwony Krzyż uzbierał miliony dolarów na poszkodowanych w trzęsieniu ziemi na Haiti.
Sieć pozwala na kontrolę najróżniejszych instytucji i umożliwia większą przejrzystość ich działania. Nie chodzi tu wyłącznie o polityków czy wielkie firmy. Dzięki internetowi dużo łatwiej zweryfikować informację i dzielić się opiniami np. dotyczącymi produktów. Klient w łatwy sposób może więc zasięgnąć opinii dotyczącej danego sprzętu czy produktu spożywczego i nie polegać wyłącznie na strategii marketingowej marki.
Niewątpliwą zaletą internetu jest jego wymiar edukacyjny i mam na myśli wyłącznie łatwego dostępu do Wikipedii, ale też serwisów takich jak Khan Academy, który jest rodzajem korepetycji online'owych. Nie mówiąc już o uniwersytetach, które prowadzą także kursy online.
Internetyzacja wspiera też biznes. Obniża koszty prowadzenia firmy, pozwala na globalne zarządzanie, oszczędza czas oraz pozwala łatwiej zdobywać nowe rynki.
Cyfrowy mur
Dzisiaj na świecie jest już 2,7 miliardów użytkowników internetu. Od 2004 roku przybyło ich 1,8 miliardów, jednak ten intensywny wzrost nie będzie trwał wiecznie. Według raportu MCKinsey&Company do 2017 roku do sieci dołączy niecały miliard użytkowników. To oznacza, że zinternetyzowana będzie raptem połowa ludzi, cyfrowy mur podzieli świat. Nie będzie to jednak nowa granica tylko umocnienie tej, która już istnieje - po jednej stronie są rozwinięci i bogaci, a po drugiej biedni i słabo wykształceni.
Dzisiaj na świecie jest już 2,7 miliardów użytkowników internetu. Od 2004 roku przybyło ich 1,8 miliardów, jednak ten intensywny wzrost nie będzie trwał wiecznie. Według raportu MCKinsey&Company do 2017 roku do sieci dołączy niecały miliard użytkowników. To oznacza, że zinternetyzowana będzie raptem połowa ludzi, cyfrowy mur podzieli świat. Nie będzie to jednak nowa granica tylko umocnienie tej, która już istnieje - po jednej stronie są rozwinięci i bogaci, a po drugiej biedni i słabo wykształceni.
Rozwarstwienie społeczne jest obecnie jednym z największych problemów, a możni tego świata powinni się zająć radykalnym zmniejszeniem tych nierówności. Sieć jest egalitarna i jak widać z raportu dąży do równości nie tylko w wirtualnym świecie. Najważniejsze zadanie, to pozwolić uczestniczyć w tej równości wszystkim, którzy by tego chcieli.
