
Jeden z najważniejszych polityków Kongresu Nowej Prawicy, Przemysław Wipler, stanął po stronie odsuniętego od władzy Janusza Korwina-Mikke. W opublikowanym na Facebooku oświadczeniu na Facebooku sygnalizuje, że wraz z Korwinem może stworzyć nową formację polityczną.
Do klęski Janusza Korwina-Mikke mieli przyczynić się "uprzywilejowani działacze formacji". Jak do tego doszło? Pisaliśmy już w naTemat, że stara gwardia nie była zachwycona zmianami, w tym przyjęciem nowych polityków.
Kamil Sikora
– Działacze formacji mającej likwidować przywileje w państwie polskim nadużywali przywilejów wynikających ze statutu KNP – komentuje sprawę na Facebooku Przemysław Wipler. Jego zdaniem grupa zasłużonych działaczy, która ma w partii uprzywilejowaną pozycję, zaniepokoiła się, gdy straciła możliwość przegłosowywania prezesa. Wyrzucenie Janusza Korwina-Mikke było niezależne od woli kilku tysięcy jej pozostałych, mniej wpływowych działaczy z regionów. Do tego doszły problemy z pieniędzmi.
Przemysław Wipler
Z oświadczenia Przemysława Wiplera wynika też, że nadużywający przywilejów członkowie partii mieli już wcześniej, na dwa tygodnie przed wyborami samorządowymi, próbować odwołać Janusza Korwina-Mikke z funkcji prezesa.
Przemysław Wipler
Janusz Korwin Mikke ma nadal gwarantować wprowadzenie do parlamentu "nowej siły prawdziwych zmian". Przemysław Wipler zapewnił, że będzie stał po stronie polityka w decyzjach politycznych, które ten "podejmie w najbliższych tygodniach". Być może zdecydują się na stworzenie nowej partii?
Źródło: Facebook Przemysława Wiplera