
Mistrz świata i wicemistrz olimpijski w pływaniu na dystansie 100 metrów stylem klasycznym Alexander Dale Oen zmarł na obozie treningowym w Stanach Zjednoczonych. Oen w swoim kraju był kimś więcej, niż tylko sportowcem.
REKLAMA
Przyczyną śmierci 26-latka było nagłe zatrzymanie akcji serca. Został znaleziony nieprzytomny w łazience, próby reanimacji nie przyniosły skutku. Reprezentacyjny lekarz Oli Roensen zapewnił w mediach, iż na ostatnich treningach pływak czuł się dobrze. Nic nie wskazywało na to, by miał jakiekolwiek kłopoty zdrowotne.
Podkreśla to także fizjoterapaeuta Christer Kjølholdt, który jako pierwszy dotarł do nieprzytomnego Oena. - Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy.Wraz z kilkoma osobami podjęliśmy się reanimacji. Próbowaliśmy uratować życie Alexa, ale niestety było już za późno - powiedział fizjoterapeuta.
Oen był pierwszym norweskim zawodnikiem w historii, który zdobył złoty medal na pływackich mistrzostwach świata. Ale nie tylko ten sukces, a raczej okoliczności jego odniesienia, sprawiły, że 26- latka z Øygarden rodacy traktowali jak bohatera narodowego.
Po swoje złoto popłynął trzy dni po tym, jak Anders Breivik dokonał zamachów w Oslo i na wyspie Utoya, w których łącznie zginęło 77 osób.
Mimo trudnych chwil, pływak zdecydował się wystartować w zawodach w Szanghaju i nie żałował. Sięgnął po tytuł mistrzowski na dystansie 100 metrów stylem klasycznym, a triumf zadedykował rodakom. - Musimy sprawić, by nasze codzienne życie wróciło do normalności. Nie możemy pozwolić, by to nas zrujnowało. Wszyscy jesteśmy zdruzgotani tym, co się stało. I choć jestem teraz w Chinach, czuję to samo co wszyscy w Norwegii - komentowało na gorąco swoje zwycięstwo Oen. Miał łzy w oczach.
Jako jeden z pierwszych w swoim kraju w tak odważny sposób zaapelował o jedność po masakrze. Jego medal zadziałał jak lekarstwo na zranioną duszę norweskiego społeczeństwa.
Oen stał się jednym z najpopularniejszych sportowców w swoim kraju. Chętnie korzystał z serwisów społecznościowych, które wciąż pękają w szwach od komentarzy jego fanów.
Za pomocą internetowych wpisów od kilku dni żegnają go także koledzy i koleżanki ze środowiska sportowego. Golfistka Suzann Petterson, ze swojej strony internetowej uczyniła galerię zdjęć młodszego kolegi.
Słynna biegaczka Marit Bjoergen na Twitterze napisała: "Smutny dzień dla norweskiego sportu. Moje myśli są z rodziną Alexandra, przyjaciółmi i kolegami z reprezentacji. Odszedł wielki sportowiec!
Swoimi myślami na Twitterze podzielił się także mistrz olimpijski w narciarstwie alpejskim Aksel Lund Svindal:"To wydaje się tak nierealne, że Alexandra Dale Oena nie ma już wśród nas. Moje mysli są z jego rodziną, przyjaciółmi i całą ekipą we Flasgtaff".
Urodzony 21 maja 1985 roku Alexander Dale Oen uchodził za norweskiego faworyta do olimpijskiego medalu na Igrzyskach w Londynie.