Grzegorz Braun wystartuje w wyborach prezydenckich

Grzegorz Braun ogłosił start w wyborach prezydenckich
Grzegorz Braun ogłosił start w wyborach prezydenckich Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Reżyser i dziennikarz Grzegorz Braun wystartuje w majowych wyborach prezydenckich - poinformowała Informacyjna Agencja Radiowa na Twitterze. Kandydat zasłynął m.in. z kontrowersyjnych słów o rozstrzelaniu dziennikarzy "Gazety Wyborczej" i TVN-u.


– Nie jestem demokratą – wiecie o tym dobrze. A jednak jako polski państwowiec gotów jestem wraz z Wami podjąć próbę, być może ostatnią, wykorzystania demokratycznej procedury do wywarcia istotnego wpływu na rzeczywistość polityczną w naszej ojczyźnie – napisał Braun w specjalnym oświadczeniu, opublikowanym m.in. na Facebooku.
Cel: "przywrócić wolność"
We wpisie umieszczonym na profilu "Popieram Grzegorza Brauna", kandydat dziękuje wszystkim członkom Komitetu Poparcia Kandydatury Grzegorza Brauna na Prezydenta RP za wsparcie i zapowiada próbę zachowania "polskiego dziedzictwa".
– Najwyższy czas powiedzieć jasno: istnienie suwerennego państwa polskiego jest nie tylko możliwe, ale i konieczne – jeśli na naszym terytorium ocalona ma zostać cywilizacja łacińska, do której marnotrawnych synów (resp. córek) mimo wszystko się zaliczamy – pisze Braun.
W jego opinii, aby osiągnąć wyznaczone celr, należy podjąć odpowiednie działania, których perspektywę powinna wyznaczać zbliżająca się 1050. rocznica chrztu Polski (w 2016 roku). – Jeśli Polacy mają wypełnić swą misję dziejową, trzeba przywrócić im przede wszystkim wolność (nie mylić ze „swobodami” gwarantowanymi w Eurokołchozie) – i to zarówno w sferze gospodarczej, jak i politycznej, czy kulturalnej. Musimy wyegzekwować prawo bycia gospodarzami we własnym kraju – apeluje kandydat w majowych wyborach na prezydenta.
Braun i "rozstrzelanie dziennikarzy"
Reżyser o bogatym dorobku artystycznym, znany głównie jako twórca filmów dokumentalnych, jest jednak kojarzony głównie za sprawą wypowiedzi z września 2012 roku o rozstrzeliwaniu dziennikarzy "Gazety Wyborczej" i TVN-u.
GRZEGORZ BRAUN

No powiedzmy, wziąłbym tak z tuzin redaktorów "Gazety Wyborczej", ze dwa tuziny pracowników drugiej gwiazdy śmierci, centralnej dzisiaj, TVN-u, nie wspominam oczywiście o etatowych zdrajcach i sprzedawczykach, którzy zawsze nimi byli (...)., no jeżeli się tego nie rozstrzela, co dziesiątego, to znaczy, że hulaj dusza piekła nie ma.

Prokuratura badała wówczas, czy reżyser nie nawoływał do popełnienia przestępstwa, za co mógł trafić na trzy lata do więzienia. Śledztwo zostało umorzone w kwietniu 2013 roku. Za obrazę sądu Braun został jednak skazany na tydzień aresztu. W międzyczasie Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy okrzyknęło Brauna "więźniem politycznym".
Niedługo później na antenie Polsat News Braun odwołując się do swojej wypowiedzi poszedł dalej:– Myślę, sobie, że mówiąc "co dziesiątego" chyba nie doszacowałem, sądząc po rozmiarach tego, co się teraz rozpętało – mówił filmowiec.
GRZEGORZ BRAUN

Ja jestem państwowcem, fanem państwa polskiego - chciałbym, żeby istniało. Śmiertelnie zagraża państwu bezkarne obnoszenie się z zaprzaństwem i zdradą. Jest to praktyką w obu tych gwiazdach śmierci (...) i w gwieździe śmierci na Czerskiej i w tej drugiej, o której mówiłem.

Rzeczywistość "Post-PRL-u"
Reżyser od lat ostro wypowiada się także przeciwko kompromisowi aborcyjnemu przyjętemu przez Sejm w latach 90., nazywając go hitlerowską eugeniką. Bronił m.in. prof. Bogdana Chazana przekonując, że „mamy do czynienia z nagonką na uczciwego człowieka”. Jego zdaniem, „media głównego ścieku” świadomie pomijały część informacji przemawiających za znanym ginekologiem.
Według Brauna, to sprawka „przemysłu in vitro” i post-komuny, której nadal z Polski nie wyrugowano, a wypracowany zaraz po przełomie 1989 roku (w nomenklaturze Brauna „Post-PRL-u”) kompromis aborcyjny to powielenie idei Hitlera, który chciał eliminować wszystkich, którzy nie byli doskonali.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...