Uprzejmie donoszę do Urzędu Skarbowego, że..., czyli sąsiedzka "życzliwość" po Polsku

Donosy są przeważnie anonimowe i nie ma za nie żadnego wynagrodzenia
Donosy są przeważnie anonimowe i nie ma za nie żadnego wynagrodzenia Fot. Sławomir Rozpędzik / Agencja Gazeta
"Zawiadamiam iż firma X sprzedaje skarpety i rajstopy z pominięciem zapłaty za podatek VAT dla skarbu państwa". "Chciałem zgłosić bezczelne oszukiwanie podatkowe, w pubie Y nikt za nic nie wydaje paragonu". "Sąsiad zarabia 1500 zł, połowę tej kwoty wydaje na mieszkanie, a właśnie kończy budowę okazałego domu. Z czego?" - takie i setki innych donosów co roku wpływają do Urzędów Skarbowych w całym kraju. Dziennikarzom Gazety.pl udało się dotrzeć do niektórych z nich. Skarbówkę "uprzejmie informują" wszyscy - sąsiedzi, znajomi, byli współpracownicy, a nawet krewni i rodzina.


Skarbówka sprawdzi paragony

Za informację, nawet potwierdzoną nie ma żadnej nagrody. Nie przeszkadza to jednak w donoszeniu na tych, którzy unikają płacenia podatków. Najczęstszą formą donosów są listy, ale coraz częściej zdarzają się też e-maile. Najzagorzalsi zwolennicy donosów mogą skorzystać też z tzw. gorącej linii, gdzie można zostawić wiadomość o nieuczciwych podatnikach. Naturalnie najczęściej są to zgłoszenia anonimowe.

Skarbówka przeszukuje aukcje na Allegro. Będą kontrole


Co ciekawe tylko znikoma część donosów znajduje potwierdzenie w rzeczywistości. Jednak każde, nawet anonimowe zgłoszenie jest rozpatrywane. Formalną odpowiedź otrzymują jedynie ci, którzy podpisali się prawdziwymi danymi - wtedy Urząd Skarbowy odpisuje i informuje o finale sprawy.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu