
Jarosław Kaczyński ma szansę wygrać wybory? Takiego hipotetycznego scenariusza nie wyklucza Igor Ostachowicz, były najbliższy doradca Donalda Tuska. Wyborcy nie stawiają na polityków idealnych, bo takich nie ma – przekonuje. Wybierają tych, którzy mają mniej wad. Jeśli prezes PiS będzie rywalizował z kimś, kto ma ich więcej – ma szanse go pokonać. Ostachowicz przyznał też, że nie napiszę polskiej wersji „House of Cards”, choć otrzymał taką propozycję.
REKLAMA
Kaczyński ma wady, inni mają więcej
Polityka jest nieprzewidywalna, podobnie jak wybory obywateli, zależne często od kampanii i kontekstu bieżącej sytuacji. Po ośmiu wygranych Donalda Tuska z rzędu wyborcy jednak mogą uznać, że tym razem warto postawić na PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Sam Ostachowicz – ostrożny w swych prognozach – nie opowiada się jednoznacznie po żadnej ze stron.
Polityka jest nieprzewidywalna, podobnie jak wybory obywateli, zależne często od kampanii i kontekstu bieżącej sytuacji. Po ośmiu wygranych Donalda Tuska z rzędu wyborcy jednak mogą uznać, że tym razem warto postawić na PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Sam Ostachowicz – ostrożny w swych prognozach – nie opowiada się jednoznacznie po żadnej ze stron.
– Jarosław Kaczyński ma bardzo dużo wad, natomiast być może kiedyś (...) stanie w szranki z przeciwnikiem, który będzie miał ich jeszcze więcej – przekonuje w wywiadzie dla „Polski The Times”. Trudno ocenić czy takim przeciwnikiem może być Ewa Kopacz. Ostachowicz w żaden sposób tego nie sugeruje. Gdyby jednak był przekonany o zwycięstwie PO, nie dawałby im największym rywalom żadnych szans.
Nie będzie „House of Cards”?
Efekty październikowych wyborów parlamentarnych trudno dziś przewidzieć. Wiele zależy od wyniku prezydenckiego wyścig, który dla wielu graczy jest już de facto startem walki o Sejm. PiS zaczął kampanię szybciej i sprawniej, ale też bez prezesa na I linii frontu. Jego powrót może ponownie wystraszyć część wyborców, zwłaszcza przy retoryce „straszenia PiS-em” stosowanej przez PO.
Efekty październikowych wyborów parlamentarnych trudno dziś przewidzieć. Wiele zależy od wyniku prezydenckiego wyścig, który dla wielu graczy jest już de facto startem walki o Sejm. PiS zaczął kampanię szybciej i sprawniej, ale też bez prezesa na I linii frontu. Jego powrót może ponownie wystraszyć część wyborców, zwłaszcza przy retoryce „straszenia PiS-em” stosowanej przez PO.
W drugiej części wywiadu Igor Ostachowicz przekonuje, że lata spędzone w Kancelarii Premiera to dobry czas, który zawsze będzie miło wspominać, choć za lekcje w polityce „słono przyszło mu zapłacić”.
Oprócz tego, że był doradcą premiera Tuska, jest też pisarzem. Przyznaje, że otrzymał propozycję stworzenia polskiej wersji „House of Cards”, na co na razie nie zamierza się jednak decydować. – Nie wiem, jak to zrobić, żeby być w porządku wobec osób, które znam i lubię – mówi.
Źródło: Polska The Times
