Andrzej Duda przegapił wiele okazji do zyskania punktów w kampanii.
Andrzej Duda przegapił wiele okazji do zyskania punktów w kampanii. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Wojen się nie wygrywa, tylko przegrywa. Tak samo jest w polityce: kampanie wyborcze przegrywa się na własne życzenie, popełniając więcej błędów niż konkurencja. A ludzie Andrzeja Dudy mają ich już na koncie sporo. To głównie grzechy zaniechania. PiS przegapił już kilka okazji, w których mógł narzucić temat kampanii. Dla partii, która musi gonić faworyta, to podwójna strata.

REKLAMA
Kampania wyborcza to czas, kiedy nawet z pozoru nieistotne rzeczy urastają do rangi wielkich. Sztaby starają się zdobyć na nich punkty i wykorzystać do uderzania w konkurentów. Na takie wydarzenia szczególnie wyczulony musi być sztab Andrzeja Dudy, który nadal traci od kilkunastu do ponad 20 proc. do Bronisława Komorowskiego. W ostatnich dwóch miesiącach było wiele piłek idealnie wystawionych do uderzenia, wystarczyło je tylko ściąć.

Zabetonowany jak ZUS

Młoda, wykształcona, spoza układu. Katarzyna Kalata startowała na prezesa ZUS i jako jedyna ze stawki zdała egzamin pisemny. Już wtedy Andrzej Duda mógł wyrazić poparcie dla niej, powiedzieć, że takich ludzi potrzebuje zabetonowana administracja, którą obsiedli ludzie z PO i PSL. Później, już po głośnym egzaminie ustnym, powinien zaproponować jej dodatkowe miejsce w swojej Radzie Programowej (może byłaby to okazja do jej drugiego spotkania).

Afera Durczoka

Problemy osobiste Kamila Durczoka to nie temat z najwyższej polityki, ale przez to, że sprawa dotyczyła znanego dziennikarza, była głośna i emocjonowała ludzi. Dlatego sztab Dudy powinien się nią zająć. Oczywiście nie wprost, ale proponując zmiany w prawie. Tymczasem dopiero minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk zapowiedział kilka dni temu, że po sprawie Durczoka widać konieczność zmiany prawa dotyczącego molestowania seksualnego.

Karanie zabójców

Zabójstwo 5-letniej dziewczynki w Gdańsku i dokonane przez Polaka we Francji morderstwo 9-latki wzburzyły wielu Polaków i po raz kolejny sprowokowały pytania o skuteczność karania najcięższych przestępstw. Andrzej Duda, jako były wiceminister sprawiedliwości, który przedstawia się jako polityczny spadkobierca Lecha Kaczyńskiego, powinien był zaproponować zaostrzenie przepisów. Dzisiaj ojciec-morderca może wyjść z więzienia po 8 latach, co budzi oburzenie wielu wyborców. Duda mógłby skorzystać na tej debacie. Tymczasem oddał pole i pozwolił zająć się tematem Adamowi Hofmanowi, który przedstawił skrajny pomysł przywrócenia kary śmierci.

Zagrożenie z Rosji

Polacy boją się rozszerzenia rosyjskiej agresji na nasz kraj. Ten stan wzmacniają kolejne zmiany w prawie, które przygotowują nas do wojny (ustawa o dowodzeniu armią, kolejne rozporządzenia MON dot. mobilizacji czy szkolenia). Teraz, u niektórych, te obawy powrócą, kiedy okaże się jak bardzo przyspieszono wybór dostawcy nowego uzbrojenia. PiS ma okazję do krytykowania zaniedbań w Marynarce Wojennej czy niewykorzystywania środków na wojsko przewidzianych w kolejnych budżetach.
Ale pierwszą rzeczą, którą Duda powinien zrobić w środę rano, jest konferencja prasowa przed fabryką śmigłowców w Mielcu, gdzie produkuje się kadłuby do śmigłowców. Nie wystarczy wypowiedź w telewizji czy na briefingu gdzieś w Polsce. Kandydat musi pokazać, że PO za słabo dba o nasze bezpieczeństwo, że Amerykanie są w stanie szybciej dostarczyć nam śmigłowce, że rząd znowu wybrał gorsze rozwiązanie jeśli chodzi o bezpieczeństwo.

Przetarg na śmigłowce

Polskie władze wybrały śmigłowce, które trafią do polskiej armii. To jeden z największych przetargów zbrojeniowych w historii. Wygrają go Francuzi, którzy dopiero niedawno otworzyli centrum projektowe w Łodzi. Amerykanie, którzy mają fabryki w Świdniku i Mielcu przegrali.
Wielu komentatorów krytykuje ten wybór, wskazując, że ściana wschodnia traci dużą szansę na rozwój, zwiększenie liczby miejsc pracy i inwestycje. Poza tym Amerykanie mają swoje fabryki w biednym regionie podkarpackim, Francuzi zatrudniają z kolei ludzi w Łodzi i w Warszawie, więc można zarzucić PO, że nie dba o ścianę wschodnią. Ale kandydat PiS powiedział w tej sprawie tylko kilka ogólnikowych zdań podczas jednego z przystanków, a partia próbuje zainteresować opinię publiczną skargą do Trybunału Konstytucyjnego na konwencję antyprzemocową. Duda musi pokazać, że jest z pracownikami fabryk, którzy przez wybranie oferty Francuzów, a nie Amerykanów mogą stracić pracę.
Kampania Dudy straciła rezon i przepuszczanie tzw. samograjów to jeden z powodów. Przy słabej formie Bronisława Komorowskiego wynik wyborów wcale nie był przesądzony. Jak widać, Andrzej Duda wcale w lepszej formie nie jest.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl