Kary dla nietrzeźwych kierowców powinny być łagodniejsze?
Kary dla nietrzeźwych kierowców powinny być łagodniejsze? Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

Do tej pory kierowcy złapani na jeździe po pijanemu musieli oddać prawo jazdy i karnie zastosować się do zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Posłowie złagodzili jednak ten zapis.

REKLAMA
W myśl pomysłu posłów kierowcy, którzy nie mogą prowadzić ze względu na przyłapanie na jeździe po pijanemu, po połowie odbytej kary będą mogli ubiegać się o zwrot prawa jazdy.
Sąd będzie mógł wydać takie zezwolenie, jednak nie oznacza to, że ukarany kierowca zostanie pozbawiony jakiejkolwiek kontroli. Będą oni mogli poruszać się wyłącznie samochodem wyposażonym w blokadę alkoholową. To urządzenie unieruchamia pojazd jeśli w powietrzu wydychanym przez kierowcę wyczuje alkohol.
Witold Pahl z Platformy Obywatelskiej, popiera ten pomysł, ale zaznacza, że sądy będą stosowały powyższe rozwiązanie tylko w szczególnych sytuacjach.
Witold Pahl dla rmf24

Wierzę w absolutną odpowiedzialność sędziów, bo na tym polega zasada zaufania obywateli do państwa i stanowionego prawa. Prawo nie jest zero-jedynkowe, nie jest czarno-białe, okoliczności są bardzo różne.

Rządowy projekt przewidywał natomiast, że kierowcy złapani na jeździe po pijanemu mogliby się ubiegać o ponowne przyznanie prawa jazdy dopiero po odbyciu całej kary. Byłoby ono jednak specjalnie oznaczone i pozwalało wyłącznie na prowadzenie wyposażonych w alkolok.
Pijani kierowcy są prawdziwą plagą na polskich drogach. Prowadzenie po pijanemu może doprowadzić do kolizji, ale i do prawdziwej tragedii, takiej jak ta w Kamieniu Pomorskim. Tam pięć osób zginęło na miejscu, jedna walczyła o życie. Jak się okazało, kierowca BMW, który wjechał w rodzinę, miał w wydychanym powietrzu 2 promile alkoholu. Wcześniej był też notowany za jazdę pod wpływem. Sprawca otrzymał karę 12,5 roku więzienia.
Źródło: rmf24.pl