
Nadal brakuje nam supergwiazdy wśród modeli, a chłopaków z Polski próżno szukać w rankingach. To wciąż mało popularna ścieżka kariery. A potencjał mamy spory. Okazuje się, że rodzimych kandydatów na światowej sławy modeli można wyłowić na ulicy, a nawet… Facebooku. Najlepszym przykładem jest Greg Nawrat.
REKLAMA
Nadchodzą lepsze czasy dla polskich modeli. Greg Nawrat z dobrze rokującego debiutanta wskoczył na pozycję lidera wśród rodzimych kandydatów na Anję Rubik w spodniach. Rozkochał w sobie tysiące dziewczyn, ale przede wszystkim Włochów. Jak to sprawdzić? Wystarczy spojrzeć na reklamy najnowszej kampanii Gucci, z których hipnotyzującym spojrzeniem czaruje właśnie chłopak z Jastrzębia Zdroju.
Greg może podziękować Markowi Zuckerbergowi. Gdyby nie Facebook, 22-latek prawdopodobnie nigdy nie zostałby wyłowiony przez jednego z najlepszych bookerów w Polsce - Mickela Sorensona Gregorkiewicza. Główny dowodzący w Panda Models – pierwszej w Polsce agencji, która skupia jedynie męskich modeli, nie tylko pomógł Gregowi w przygotowaniach do zawodu, ale postanowił osobiście poprowadzić jego karierę. Chłopak trafił pod najlepsze skrzydła. Po debiucie na Fashion Week Poland i zaledwie roku w modelingu ma na koncie pokazy w Nowym Jorku i Mediolanie. Chodził dla Prady i Gucci. U tego ostatniego sprawdził się tak dobrze, że prosto z wybiegu wskoczył na zdjęcia kampanii reklamowej, do których pozował z Abbey Lee Kershaw i Karmen Pedaru. Nic dziwnego. Jego intrygujące, przeszywające spojrzenie sprawia, że trudno odwrócić wzrok. Greg świetnie czuje się przed obiektywem, co widać na fotografiach dla „Fiasco” i „Fashion Magazine”. To dlatego, że już wcześniej myślał o modelingu. Był jednak przekonany, że jego wzrost – 190 centymetrów – nie wystarczy, by osiągnąć sukces. Na szczęście stało się inaczej. Bo Greg ma ogromną szansę stać się naszym dobrem narodowym na wybiegach.
Jednak nie cała odpowiedzialność za męski modeling w Polsce spoczywa na barkach Grega. Podczas gdy on na męskim Fashion Weeku w Mediolanie chodził dla Ermenegildo Zegna, Roberto Cavalli, Moschino i Gucci, razem z nim furrorę robiło kilku innych chłopaków z Polski.
Wojtek Czerski to nowy podopieczny paryskiej agencji Bananas Models, która tak jak Panda zajmuje się tylko modelami. Występ w pokazie Dolce & Gabbana zapewnił debiutantowi profil na models.com. Na razie pusty, ale wkrótce może zapełnić się zdjęciami z wybiegów w Paryżu.
Daniel Uzdowski zaczynał w Rebel Models, a w ciągu ostatnich trzech lat pracował w wielu prestiżowych pokazach i pozował dla magazynów w Polsce i w Azji. Wszystko dzięki ostrym jak brzytwa kościom policzkowym i delikatnej urodzie.
Tomasz Szczukiecki od trzech lat podpisuje coraz lepsze kontrakty z prestiżowymi agencjami europejskimi. Reklamował Versace, Paula Smitha i Converse, chodził u Ricka Owensa, McQueena, Hilfigera i Galliano. Rzadko pracuje w Polsce, ale nie ma co się obrażać, bo godnie reprezentuje nas za granicą. W Mediolanie chodził dla Gucci, Etro, Diesel Black Gold, Costume National, Corneliani i Pringle of Scotland.
Jakub Nowocień w Mediolanie chodził dla Muglera, ale wszyscy wciąż wspominają pokaz wiosennej kolekcji Givenchy, gdzie pokazał się w pomalowanych na biało włosach. Zachwycał też przed obiektywem – pozował dla i-D i Calvina Kleina.
Jakub Nowocień w Mediolanie chodził dla Muglera, ale wszyscy wciąż wspominają pokaz wiosennej kolekcji Givenchy, gdzie pokazał się w pomalowanych na biało włosach. Zachwycał też przed obiektywem – pozował dla i-D i Calvina Kleina.
Adrian Włodarski to model, z którego obiecujący Greg Nawrat powinien brać przykład. Debiutował w pokazach na jesień 2005 i od lat trzyma się na topie. W międzyczasie przestał być chłopcem z długą grzywką, a stał się bardzo męski i elegancki. Był twarzą Prady, Just Cavalli, Lanvin, Levi's i Moschino.