
Jest drugim białym człowiekiem w historii, który przebiegł 200 metrów poniżej 20 sekund. Po karierze sportowej przyszedł czas na karierę muzyka. Heavymetalowego. Dziś szkoli sportowców. Marcina Urbasia spytaliśmy, jakie piosenki i jakich wykonawców polecałby do biegania. Postawił na różne gatunki. Klasykę, metal i hip-hop. Oto jego wskazania.
REKLAMA
1. "Freestyler" Boomfunk Mc's - bardzo często zdarza mi się słuchać tego utworu, choć jest już trochę leciwy. Ma za to wielką dawkę energii i bardzo fajny beat. Jest idealny, gdy się jest zmęczonym albo gdy się biega przy brzydkiej, smętnej pogodzie. W tym utworze jest jakaś taka radość, wesołość, optymizm.
2. Twórczość zespołu Dream Theater - nie podam wam tutaj jednego konkretnego kawałka, bo siłą tego zespołu jest jego różnorodność. To jest w ogóle bardzo ciekawy zespół, mieszający różne gatunki, takie jak progresywny rock, jazz i oczywiście metal. Możemy u nich znaleźć twórczość ostrą, ale i spokojną. Jeżeli ktoś odbywa mocniejszy trening, daje sobie w kość, wtedy niech koniecznie posłucha czegoś z płyty "Awake". Jeżeli ma być lżej, idealny będzie jakiś kawałek z albumu "Falling into infinity".
3. 50 Cent - może to zabrzmi dziwnie z ust gościa, który ma za sobą 8-letni heavy-metalowy epizod, ale bardzo często mam taki nastrój, że lubię sobie posłuchać hip-hopu. Raczej nie polskiego, preferuję amerykański. A moim ulubionym wykonawcą jest 50 Cent. Wolałbym nie podawać konkretnego utworu, bo ja przed treningiem robię sobie składanki, biorę jakiegoś twórcę i potem słucham jego kilkunastu piosenek pod rząd.
My, po konsultacji z działem kultura, proponujemy "Candy shop":
Na koniec rozmowy Urbaś wraca do metalowych korzeni i mówi o jeszcze jednym znanym zespole. - Oprócz Dream Theater świetna do biegania jest cała twórczość Iron Maiden. Polecam, kapitalnie nastraja i dodaje energii - mówi.
A tutaj zobaczycie legendarny bieg Marcina Urbasia. Jeszcze z XX wieku:
A wy zgadzacie się z typami Urbasia?
