Paweł Kukiz rozpoczyna kampanię przed referendum w sprawie JOW. Apeluje do telewizji publicznej o czas antenowy.
Paweł Kukiz rozpoczyna kampanię przed referendum w sprawie JOW. Apeluje do telewizji publicznej o czas antenowy. fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

Do politycznego kalendarza na rok 2016 dość nieoczekiwanie „wpadło” referendum w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych. Polacy będą decydować o ordynacji we wrześniu, ale wielki orędownik JOW Paweł Kukiz już dziś zaczyna kampanię i apeluje do telewizji publicznej o darmowy czas antenowy, aby przekonywać obywateli do większościowej ordynacji.

REKLAMA
Media kłamią ws. JOW?
Temat jednomandatowych okręgów wyborczych (i ordynacji w ogóle) w końcu zagościł nawet w największych mediach. O JOW-ach mówi się często, lecz – zdaniem Pawła Kukiza – celowo mówi się tylko źle. Były kandydat chce zapobiec tej „nagonce” i występuje z prośbą o czas antenowy, aby „odkłamać niekorzystne opinie”.
W sprawie jednomandatowych okręgów wypowiadają się najczęściej politycy, politolodzy i dziennikarze. Analizują konsekwencje w przypadku wprowadzenia ich do polskiego systemu i w przewadze są dość sceptycznie nastawieni do zmian w ordynacji. Tylko nieliczni decydują się na publiczną obronę JOW. Paweł Kukiz próbuje przedstawić swoje racje głównie w Internecie, gdzie dociera jednak do dość ograniczonej (i na ogół do JOW już przekonanej) części wyborców.
Budowa „armii JOW”
Otoczenie Pawła Kukiza przyznaje, że chce podejść do kampanii w sprawie jednomandatowych okręgów bardzo profesjonalnie. W poszczególnych częściach Polski Ruch JOW buduje swoje struktury. Odbywają się spotkania i ustalany jest plan na referendalną kampanię. Chętnych nie brakuje. – Armia Kukiza rośnie w siłę. Nie nadążam odbierać telefonów (…) Ludzie dzwonią z całej Polski – mówi w rozmowie z Gazetą Wyborczą Damian Stawikowski, jeden z koordynatorów odpowiedzialnych za kontakty z lokalnymi władzami.
Po prezydenckim sukcesie Pawła Kukiza wielu wyborców zobaczyło, że mają szansę się przebić. Teraz chcą pójść „za ciosem”, do czego Kukiz systematycznie ich motywuje. Na swoim Facebooku na bieżąco przypomina, że referendum to szansa na zmianę Polski i należy dołożyć wszelkich starań, aby zostało przeprowadzone bez zastrzeżeń.
Mężowie zaufania JOW
– Referendum to wojna i musimy ją wygrać – dodaje pełnomocnik Pawła Kukiza ds. referendum Janusz Sanocki. Kukizowcy planują zadbać o to, aby w każdej komisji znaleźli się specjalni „mężowie zaufania”, którzy mają czuwać nad prawidłowym przebiegiem głosowania i liczenia wyników.
Referendum odbędzie się już 6 września. Jest efektem decyzji Bronisława Komorowskiego, ogłoszonej dzień po porażce w I turze wyborów, w odpowiedzi – jak podkreślał prezydenta – na oczekiwania społeczne wyrażone wysokim poparciem dla Pawła Kukiza. Projekt uzyskał już poparcie także w Senacie. Kampania „za” (albo „przeciw”) JOW zbiega się więc z kampanią parlamentarną, co jest korzystne z punktu widzenia byłego lidera zespołu Piersi, który – siłą rzeczy – będzie skupiał na sobie znaczną uwagę mediów.
Źródło: Wyborcza.pl