Rafał Trzaskowski ostrzega Brytyjczyków, że konsekwencje ich wyjścia z Unii Europejskiej mogą ich dużo kosztować.
Rafał Trzaskowski ostrzega Brytyjczyków, że konsekwencje ich wyjścia z Unii Europejskiej mogą ich dużo kosztować. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Nieświadomi kosztów swojej decyzji Brytyjczycy mogą zagłosować za wyjściem z Unii Europejskiej, a potem gorzko tego żałować – ostrzega wiceszef resortu spraw zagranicznych Rafał Trzaskowski. Obywatele UK nie zdają sobie sprawy, że po opuszczeniu UNII ich kraj przestanie się liczyć na arenie międzynarodowej tak jak obecnie.

REKLAMA

Anglicy stracą swoje przywileje Zdaniem ministra, wszystko zależy od tego jak problem opisywać będą najważniejsze partie polityczne. Na razie kampanii informacyjnej jako takiej jeszcze nie ma. Dlatego Brytyjczycy nie myślą o tym, że wskutek wyjścia ze Wspólnoty stracą również szereg przywilejów. Wśród najważniejszych wymienił m.in. łatwość podróżowania czy pracowania w całej Europie. Ogromne koszty mogą ponieść również przedsiębiorcy, którzy zostaną wyłączeni ze wspólnego rynku.

– Brytyjczycy nie mogą dać się oszukać wierząc, że zachowają wszelkie atuty. Nie mogą zapominać o kosztach – zauważa Trzaskowski w wywiadzie dla „Observera”. Pierwsze doniesienia – zdaniem ministra – nie brzmią dobrze. David Cameron przedstawia swoim rodakom nowe przywileje, które mają być zupełnie nierealistyczne i zarzuca brytyjskiemu premierowi zwykłą nieuczciwość.

Wielka Brytania i tak będzie musiała dokładać się do unijnego budżetu, tak jak Szwajcarzy albo Norwegowie. Tyle, że nie będzie miała żadnego wpływu na podejmowanie decyzje (…) A Londyn przestanie być „seksownym” miejscem dla transferów kapitałowych – przestrzega.

Nierealne wymagania Camerona Trzaskowski przekonywał, że państwa UE chcą, aby Brytyjczycy pozostali we Wspólnocie. Jednak z drugiej strony, wymagania jakie stawiają są bardzo wysokie, a ich wprowadzenie mogłoby przynieść daleko idące skutki – zarówno dla całej Europy, jak i bezpośrednio dla Polaków, którzy żyją w Wielkiej Brytanii.

Podczas ostatniej kampanii w UK, premier David Cameron zobowiązał się do przeprowadzenia referendum ws. obecności w Unii Europejskiej, o czym informowaliśmy naTemat. To wyjście naprzeciw frustracjom Brytyjczyków, którzy nie są zadowoleni z obecnego kształtu Wspólnoty. Przed referendum, brytyjski premier próbuje jeszcze negocjować lepsze warunki, które utrzymałyby Wielką Brytanię w szeregach UE. W tym celu m.in. odbył w poprzednim tygodniu szereg zagranicznych wizyt, w tym spotkanie w Warszawie z Ewą Kopacz.

Źródło: The Guardian