
Przez twarde rządy Władimira Putina coraz więcej Rosjan decyduje się na ucieczkę z kraju. Emigrują głównie ludzi młodzi, dynamiczni i dobrze wykształceni, którzy nie widzą dla siebie w Rosji żadnych perspektyw. Ich liczba w ostatnich roku wzrosła aż o 40 proc.
REKLAMA
Kto się nie zgadza – ten wrogiem narodu
Rosjanie boją się Putina. W żadnym wymiarze nie zgadzają się z jego działaniami, lecz wiedzą, że każdy kto nie jest zachwycony polityką Kremla, zostaje uznany za wroga narodu. Przekonują, że kochają swój kraj, ale z drugiej strony nie chcą żyć tam, gdzie na ulicach zabija się innych ludzi i kłamie w telewizji – dlatego decydują się na wyjazd.
Rosjanie boją się Putina. W żadnym wymiarze nie zgadzają się z jego działaniami, lecz wiedzą, że każdy kto nie jest zachwycony polityką Kremla, zostaje uznany za wroga narodu. Przekonują, że kochają swój kraj, ale z drugiej strony nie chcą żyć tam, gdzie na ulicach zabija się innych ludzi i kłamie w telewizji – dlatego decydują się na wyjazd.
Sytuacja w państwie pogorszyła się znacznie po zabójstwie lidera opozycji Borysa Niemcowa. Władze Kremla są często przewrażliwione. Żyją w przekonaniu, że wszystkie organizacje pozarządowe działają na rzecz obcego wywiadu, tworzą bazy danych osób, które w takich działaniach biorą udział. Niedawno w naTemat informowaliśmy o nowej ustawie podpisanej przez Putina – ustawie o tzw. „niechcianych gościach”, która pozwala więzić członków takich organizacji nawet przez 6 lat. Zwolennicy prezydenta wszędzie widzą zdrajców i domagają się ich likwidacji.
Rośnie kryzys gospodarczy i społeczny
Zmieniają się również nastroje społeczne. Początkowa euforia po przyłączeniu Krymu mija, zwłaszcza że kryzys gospodarczy narasta i coraz większej liczbie Rosjan daje się we znaki. W poprzednim roku wyjechało z Rosji 300 tys. obywateli. To liczba rekordowa, ale – jak przekonują eksperci – z czasem emigrantów może być jeszcze więcej.
Zmieniają się również nastroje społeczne. Początkowa euforia po przyłączeniu Krymu mija, zwłaszcza że kryzys gospodarczy narasta i coraz większej liczbie Rosjan daje się we znaki. W poprzednim roku wyjechało z Rosji 300 tys. obywateli. To liczba rekordowa, ale – jak przekonują eksperci – z czasem emigrantów może być jeszcze więcej.
– Jeśli teraz furtka prowadząca za granicę zacznie się znów zamykać i ludzie zrozumieją, że za chwilę będzie już tylko żelazna kurtyna i drut kolczasty, to masowo zaczną wyjeżdżać – podkreśla w materiale „Faktów TVN” Anton Nosik, prowadzący dla emigrantów specjalne seminaria.
Kryzys gospodarczy w Rosji rośnie w błyskawicznym tempie. Mimo poważnych perturbacji, spowodowanych m.in ekonomicznymi restrykcjami Unii Europejskiej i wahaniami na rynku naftowym, Putin szuka oszczędności wszędzie, ale na modernizacji systemu zbrojeniowego nie ma zamiaru oszczędzać.
Źródło: TVN24.pl
