
Często powtarzane plagiaty zmuszają uczelnie do zmiany zasad w uzyskiwaniu tytułu magistra. Już wkrótce zamiast tradycyjnej pracy dyplomowej studenci będą mieli do napisania projekty, eseje i ekspertyzy. Wszystko po to, aby zmobilizować młodych do większej samodzielności i podkreślić charakter praktyczny zdobytej przez nich wiedzy.
REKLAMA
6 tygodni na napisanie pracy
Na zmiany zdecydowało się na razie kilka uczelni wyższych, w tym m.in. Uniwersytet Gdański, Wrocławski, Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Akademia Leona Koźmińskiego. Nowe zasady dają studentom znacznie szerszy wybór jeśli chodzi o formę ich prac – oprócz długich prac, z jakimi mieliśmy do czynienia do tej pory, będą mogli stworzyć np. glosę, opinię prawną, artykuł recenzyjny czy wspomniane już eseje i ekspertyzy.
Na zmiany zdecydowało się na razie kilka uczelni wyższych, w tym m.in. Uniwersytet Gdański, Wrocławski, Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Akademia Leona Koźmińskiego. Nowe zasady dają studentom znacznie szerszy wybór jeśli chodzi o formę ich prac – oprócz długich prac, z jakimi mieliśmy do czynienia do tej pory, będą mogli stworzyć np. glosę, opinię prawną, artykuł recenzyjny czy wspomniane już eseje i ekspertyzy.
Większe możliwości powinny ułatwiać młodym ludziom zdobycie tytułu magistra. Z drugiej strony, zmniejsza się czas na napisanie pracy. Uczelnia określi temat i sposób realizacji w połowie ostatniego semestru. Na realizację zadania studenci będą mieli około sześciu tygodni. Pierwsze prace w nowym systemie będą bronione za dwa lata.
Studenci zadowoleni ze zmian
Wiele dokonywanych w ostatnim czasie zmian dotyczących prac dyplomowych budziły sprzeciw ze strony studentów. W naTemat opisywaliśmy m.in. bunt przeciwko pracom pisanym „na akord”, w którym młodzi ludzie sprzeciwiali się dodatkowym opłatom za niezrealizowanie pracy w terminie. Najnowsze zmiany jednak budzą ich zadowolenie.
Wiele dokonywanych w ostatnim czasie zmian dotyczących prac dyplomowych budziły sprzeciw ze strony studentów. W naTemat opisywaliśmy m.in. bunt przeciwko pracom pisanym „na akord”, w którym młodzi ludzie sprzeciwiali się dodatkowym opłatom za niezrealizowanie pracy w terminie. Najnowsze zmiany jednak budzą ich zadowolenie.
Nowa formuła cieszy. – Teraz praca dyplomowa jest coraz częściej pracą odtwórczą i to trzeba zmienić. Dlatego jesteśmy za każdą formą, która wzmaga kreatywność – mówił Mateusz Mrozek, przewodniczący Parlamentu Studentów RP.
Źródło: prawo.rp.pl
