
Dymisje w rządzie Ewy Kopacz na Jacku Żakowskim zrobiły wrażenie neurotycznej reakcji. Co prawda PO wykonuje nerwowe ruchy, które ”byłyby prawdopodobnie słusznymi”, ale dlaczego teraz? – Nie rozumiem, dlaczego akurat w tym momencie. Czy coś się zmieniło w stosunku do pozycji np. Arłukowicza w trzy tygodnie? – zastanawiał się w radiu TOK FM.
REKLAMA
To samo dotyczy kwestii podniesienia płacy minimalnej o 100 zł. – Pani premier wydaje się, że to ustępstwo, które przybliży ją do wyborców. Jeżeli o mnie chodzi, to korupcja polityczna, która podważa moje zaufanie do niej. Ona chce kupić społeczeństwo za 100 zł albo za pozbycie się niepopularnego ministra zdrowia – mówił Jacek Żakowski.
Jego zdaniem, jeśli w ten sposób PO próbuje ratować sytuację polityczną, to konferencja Ewy Kopacz powinna rozpocząć się od słów: "Proszę państwa, pełnienie funkcji premiera było dla mnie wielkim zaszczytem. Dziękuję".
Niedawno pisaliśmy o tym, że Jacka Żakowskiego nie dziwi narastająca niechęć do establishmentu, gdyż – jak twierdzi – chciwe elity z premedytacją dorabiały się kosztem reszty społeczeństwa. „Większość polskich elit nie dostrzegła, że u ich boku wyrosła społeczność gorszych obywateli” – pisał publicysta w ”Gazecie Wyborczej”.
Źródło:TOK FM
