Jeb Bush oficjalnie ogłasza start w wyborach: „Ameryka zasługuje na coś lepszego”

Jeb Bush ogłosił oficjalnie, że zamierz ubiegać się o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wybory w USA odbędą się w listopadzie 2016 roku.
Jeb Bush ogłosił oficjalnie, że zamierz ubiegać się o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wybory w USA odbędą się w listopadzie 2016 roku. Fot. Wikimedia Commons, licencja: CC BY-SA 3.0
Nieoficjalna kampania Jeba Busha trwa już od kilku tygodni. Niemniej jednak, dopiero w poniedziałek na uczelni stanowej Miami-Dade College były gubernator Florydy oficjalnie ogłosił, że chce pójść w ślady swojego ojca i brata, i zamierza ubiegać się o stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych.

19 mln nowych miejsc pracy
Już w pierwszym wystąpieniu nie obyło się bez obietnic. Bush skupił się na sprawach gospodarczych. Nieco lakonicznie zapowiedział szybszy rozwój ekonomiczny kraju i większy dobrobyt dla jego obywateli, ale też – bardziej konkretnie – 19 milionów nowych miejsc pracy. – Politycy w Waszyngtonie nie wiedzą, co złego dzieje się w Ameryce. Ja wiem, co należy zrobić, co trzeba naprawić – przekonywał.

Podczas pierwszego oficjalnego wystąpienia w roli kandydata, republikański polityk zawarł również wyraźne stanowisko wobec polityki zagranicznej i obronnej. Przekonywał, że Stany Zjednoczone muszą mieć silniejszą pozycję w świecie niż obecnie. W związku z tym, zapowiedział m.in. wzmocnienie potencjału militarnego USA, oskarżając jednocześnie obecnie urzędującego Baracka Obamę o znaczne jego osłabienie.

Jeb Bush mówił o tym także podczas zeszłotygodniowej wizyty w Polsce, o której pisaliśmy w NaTemat. W rozmowach z polskimi politykami zapowiedział nie tylko umocnienie relacji na linii Polska-USA, ale też m.in. ostrzejsze stanowisko względem Władimira Putina i zaostrzenie sankcji wobec Moskwy.


Starcie dwóch rodzin
Jeb Bush od dawna jest aktywny jako kandydat zarówno na arenie międzynarodowej, jak i w ramach wewnętrznej polityki USA. W NaTemat informowaliśmy o jednej z jego bardziej znanych, ale też bardziej kontrowersyjnych obietnic wyborczych. Bush zadeklarował bowiem podniesienie wieku emerytalnego. Republikanin twierdzi, że tylko takie kroki są w stanie ustrzec amerykański system przed niewypłacalnością.

Amerykańska prasa zapowiada, że jeśli Bush zdobędzie nominację Republikanów, to w listopadzie 2016 roku dojdzie do starcia dwóch znanych politycznych rodzin. Przypomnijmy bowiem, że już kilka tygodni temu start oficjalnie zapowiedziała Hilary Clinton i to ona póki co, jest faworytką tych wyborów.

Źródło: "Wall Strett Journal"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...