Konferencja rozpoczynająca losowanie biletów na Euro 2012
Konferencja rozpoczynająca losowanie biletów na Euro 2012 Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Nie masz jeszcze biletu na Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej 2012? Żaden problem. W Internecie znajdziesz ich mnóstwo. "Kupując fiata 126 p, gratis otrzymasz dwa bilety na Euro 2012" - głosi jedna z ofert na portalu aukcyjnym. A to wszystko za jedyne 3000 zł. I nie jest to jedyna taka okazja. Jak się okazuje, co niektórzy sprzedający nawet do zakupu słownika polsko-rosyjskiego dodają bilety na Mistrzostwa w Polsce i na Ukrainie. Cena - zaledwie 4000 zł. Sporo jak za leksykon z 1979 roku. Takich przypadków jest znacznie więcej. Zobacz największe biletowe euro przekręty.

REKLAMA
Za niespełna miesiąc w Polsce i na Ukrainie wielkie piłkarskie święto. Przygotowania w miastach gospodarzach trwają pełną parą, a tymczasem sprzedaż biletów na czerwcowe mecze w Internecie kwitnie. I pomimo, że jest to na granicy prawa, handlujący prześcigają się w coraz to zabawniejszych aukcjach internetowych, gdzie gratisem do oficjalnie sprzedawanej rzeczy jest wejściówka na mistrzostwa. Polak potrafi.
UEFA nakazuje, a Polak blefuje
Zgodnie z regulaminem UEFA każdy kibic mógł starać się o maksymalnie cztery bilety. Jeśli komuś dopisało szczęście i udało mu się wylosować wszystkie możliwe wejściówki, jedną z nich musi zostawić sobie, natomiast trzy pozostałe może innej osobie… podarować. I właśnie w tym słowie jest ukryty cały sęk. Jak zarobić na bilecie, a jednocześnie nie naruszyć prawa UEFA? Jak się okazuje, nie jest to wcale trudne. Handlowcy już dawno wymyślili sposób na jego ominięcie, posługując się dewizą: "Sprzedaj byle jaką rzecz i dołącz do niej w prezencie bilet na Euro 2012". Proste?
To może maluchem na Euro?
Pomysły sprzedających nie znają granic. Na jednej z aukcji internetowych znaleźliśmy malucha, czyli fiata 126 p. Piękny, czerwony kolor karoserii wyłania się ze zdjęcia, zamieszczonego w ogłoszeniu. Cel handlującego został osiągnięty - auto przykuwa uwagę. W środku pełne wyposażenie, stan bardzo dobry, rocznik 1979 - pisze wystawiający. Drobnym druczkiem dopisek - gratis dwa bilety na półfinałowe mecze Mistrzostw w Polsce. I jeszcze cena: 3000 zł. Drogo? Niezupełnie. Przecież kto by nie chciał zobaczyć w akcji greckich i polskich piłkarzy na Stadionie Narodowym?

Wynajmę mieszkanie - dorzucę wejściówki
Jeśli w Internecie jest do sprzedania masa wejściówek na czerwcowe stadionowe święto to grunt wymyślić pomysł na to, żeby klient skorzystał z naszej oferty. Kreatywność jest tutaj mile widziana. Można na przykład wynająć mieszkanie i w zestawie dodać bilety na mecze. Taką okazję cenową proponuje nam mieszkaniec Poznania i jednocześnie zachęca - wynajmę pokój za 3600 zł i dodam trzy sztuki biletów na mecz Irlandia-Włochy. Jeśli ktoś jeszcze nie jest do końca przekonany to ma nas do tego zachęcić jeszcze wielki napis: "BILETY W KATEGORII A".
Maszyna dziewiarska i kanapa na Euro przydatne
"Sprzedam maszynę dziewiarską, rok produkcji - 1994 - gratis trzy bilety na Euro 2012" - pisze ogłoszeniodawca. I choć dodatek do licytowanego przedmiotu może nas zachęcić do kupienia maszyny, większość pewnie nie zdaje sobie sprawy z tego, co w ogóle kupuje. Niezrozumiałe informacje w tekście o maszynie wydają się niepotrzebne. Ale czy to ważne - w końcu nie ona nas powinna tutaj interesować.
Zakup kanapy na Mistrzostwa nie jest złym pomysłem. Komfort i wygoda przy oglądaniu meczów wskazane. A jeśli do tego mamy szanse, aby obejrzeć widowisko na żywo za niecałe 3300 zł, to czemu by nie skorzystać z okazji i nie kupić wypoczynku? Nawet jeśli bilety okażą się fałszywe, zawsze pozostanie nam sofa.
Ostatnio w różnych serwisach mówiło się o pomysłowym tatusiu, który wystawił na jednym z portali aukcyjnych rysunek swojego dziecka wart… 4000 zł. I choć są to esy-
floresy to jego cena nie jest bezpodstawna, bo przecież wartość sentymentalna kosztuje. Co ciekawe, wcale nie trzeba było kupić całego rysunku - można było skusić się na 1/4 obrazu albo połowę rysunku. Nie trzeba chyba wspominać, że za ćwierć rysunku tata dodawał gratis dwa turniejowe wejściówki.
Podobnym pomysłem posłużył się sprzedawca telefonu komórkowego, który za 811 zł sprzedał swoją nieco uszkodzoną komórkę wraz z karnetem na czerwcowy mecz Polska-Czechy we Wrocławiu.
Breloczki, kubki, plakaty a nawet słownik - stare, ale jare
Niektórzy handlarze są zbyt leniwi, aby wymyślić pomysłową i przyciągającą aukcję. Posługują się starymi, ale nie mniej skutecznymi pomysłami: "Szalik+Bilety EURO 2012 Finał", "Kubek + gratis Bilety FINAŁ EURO 2012 Kijów", "Plakat Bob Marley+Gratis Bilety EURO 2012 GRE-CZE" - zachęcają nas do kliknięcia nazwy aukcji. Odstraszać może jedynie ich cena - 2000 czy 4000 zł to niemało za tego typu gadżety. No ale jeśli jest to "przepiękny plakat Boba Marleya" i w dodatku "nigdzie nie spotykany" to może zmienić się na niego nasze spojrzenie. W końcu nic nie stoi na przeszkodzie, aby tego typu przedmioty towarzyszyły nam podczas finału Mistrzostw w Kijowie. A jeśli nie znamy języka rosyjskiego - żaden problem. Zawsze może nam się przydać w podróży słownik polsko-rosyjski za 4000 zł. W końcu Ukraińcy znają język wschodniego sąsiada w stopniu bardzo dobrym. Ktoś z Was, Drodzy Czytelnicy, na niego się skusi?