Ewa Kopacz i Beata Szydło to dwie najważniejsze kobiety w bieżącej polityce. Liderki, kandydatki swoich partii na stanowisko premiera, a przy okazji - kobiety często mylone.
Ewa Kopacz i Beata Szydło to dwie najważniejsze kobiety w bieżącej polityce. Liderki, kandydatki swoich partii na stanowisko premiera, a przy okazji - kobiety często mylone. Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta / Marcin Stępień / Agencja Gazeta

Z jednej strony – podobny sposób prowadzenia kampanii. Z drugiej – podobny wiek, wygląd, temperament, a czasem również dobierane stylizacje. Wystarczy obejrzeć kilka archiwalnych odcinków „Kawy na Ławę”, „Woronicza 17” czy innych publicystycznych programów "na żywo", aby przekonać się, że Ewa Kopacz często bywa Ewą Szydło i odwrotnie: Beata Szydło – Beatą Kopacz. Obie panie, nawet gdyby stanowczo sprzeciwiały się tezie, że są porównywalne – są, będą i chyba muszą się z tym pogodzić.

REKLAMA
Ewa Kopacz i Beata Szydło to dwie najważniejsze twarze w bieżącej polityce, zawodniczki pojedynku na szczycie, pojedynku o najwyższą stawkę. Obie jeżdżą po Polsce, obie rozmawiają z ludźmi, obie niemal cały czas, na zmianę goszczą we wszystkich mediach.
Wpadka dr. Migalskiego
O tym, jak łatwo jest pomylić kandydatki na premiera doskonale przekonał się dr Marek Migalski. W kilkuminutowej wypowiedzi dla reporterki TVN24, ocena obu pań sprawiała mu nie lada problem. Mieszał nazwiska i komentarze. – W tej chwili wyraźnie wygrywa Ewa Szydło – podsumował Migalski i tym samym wiernych zwolenników naszych liderek pozostawił w pewnej konsternacji. Która bowiem ostatecznie wygrywa?
Doktorowi nie ma się co dziwić. W politycznym pojedynku Komorowski-Duda albo Tusk-Kaczyński różnice wizerunkowe były wręcz kolosalne. W duecie Kopacz-Szydło jest odwrotnie, a lista podobieństw zdecydowanie dłuższa niż różnic. Obie są w podobnym wieku, dzieli je zaledwie siedem lat (starsza jest premier Kopacz, która ma 59 lat). Obie nie pochodzą z żadnego wielkiego miasta, a do centrum sceny politycznej musiały przejść całkiem długą drogę.
Premier urodziła się w małej miejscowości niedaleko Radomia, Beata Szydło – w Oświęcimiu. Obie zaczynały swoje kariery od działalności samorządowej. Wiceszefowa PiS jako radna sejmiku małopolskiego, obecna premier – na Mazowszu. Ewa Kopacz pojawiła się w polityce szybciej i szybciej pokonywała poszczególne polityczne szczeble. Kiedy Szydło po raz pierwszy została posłanką w 2005 roku, Kopacz miała za sobą już jedną pełną kadencję.
logo
Fot. Facebook.com/Ewa-Kopacz / Wojciech Olkuśnik / AG
Podobieństwo na pierwszy rzut oka
Aby zobaczyć pierwsze podobieństwa między Ewą Kopacz, a Beatą Szydło nie trzeba zagłębiać się w wyborcze programy. Obie są do siebie podobne także z wyglądu. Niezbyt wysokie (pani premier wydaje się wyższa, choć często jest to zasługa wysokich szpilek), z krótkimi ciemnymi włosami. Jedyną wyraźną różnicę stanowią okulary, choć i na te od czasu do czasu (głównie do czytania) decyduje się Beata Szydło.
Niejednokrotnie podobieństwo widać również w wybieranych stylizacjach i dobieranych kolorach. Dobrym przykładem były odbywające się w tym samym dniu w Warszawie partyjne konwencje Platformy i PiS-u. Premier Kopacz zaprezentowała się w białej garsonce. Beata Szydło, co prawda w ciemnym żakiecie, ale pod spodem wyraźnie widoczna była biała bluzka. Biel? Również nieprzypadkowa, o czym pisała w naTemat red. Katarzyna Zuchowicz.
Z nadania lidera
Kobiety, działaczki, ale dziś przede wszystkim polityczne liderki. Choć nie da się ukryć, że w centrum wydarzeń znalazły się nie tyle dzięki własnym wyborom, co „z nadania” swojego poprzednika. Kiedy Donald Tusk przenosił się do Brukseli, doskonale wiedział, że w partii nie ma bardziej lojalnych współpracowników niż Ewa Kopacz i to właśnie ją „mianował” zarówno na premiera, jak i szefa partii.
Podobnie Beata Szydło, która – jak już szeroko opisywaliśmy w NaTemat – nie bez powodu nazywana była „Kaczyńskim w spódnicy”, nigdy nie angażowała się w budowanie żadnych partyjnych frakcji. Kiedy oceniane są przez swoich partyjnych kolegów bądź koleżanki, słyszymy najczęściej te same słowa. Obie prezentują się w nich z jednej strony jako pracowite i ambitne, z drugiej – rzetelne, konkretne i umiejące szybko radzić sobie z problemami.
Jarosław Kaczyński

Beata Szydło wykazała się cechami, które są potrzebne w realizacji tych największych przedsięwzięć. Także tego, którym jest naprawa Rzeczpospolitej. Te cechy to rozwaga, pracowitość, energia. To umiejętność stworzenia zespołu, współpracy z innymi, podziału zadań, korzystania z talentów innych dla wspólnego celu.

Iwona Śledzińska-Katarasińska

Ewa Kopacz jest bardzo ambitna i pracowita, a w tym wszystkim jest bardzo naturalna i prawdziwa.

Marcin Święcicki

Ewa Kopacz jest ambitna, pracowita, ma w sobie chęć działania. Jej niektóre pomyłki to ludzka rzecz.

Pociąg vs autobus
To, co obecnie bywa najczęściej oceniane przez ekspertów to sposób prowadzenia kampanii. Tu także zarówno Kopacz, jak i Szydło stawiają na stare, sprawdzone i przy okazji podobne sposoby. Obie jeżdżą po kraju, spotykają się z mieszkańcami dużych miast i mniejszych miejscowości. Uczestniczą w lokalnych imprezach i na każdym kroku robią sobie selfie z ich uczestnikami. W swoim wyborczym przekazie starają się stworzyć podobną emocję – za wszelką cenę pokazać, że są blisko ludzi, otwarte i chętne do pomocy.
logo
Fot. Facebook.com/BeataSzydlo
Beata Szydło

Przyjedziemy do was, aby rozmawiać. Będziemy wszędzie tam, gdzie toczy się dyskusja o Polsce. Nie chcę, żeby dla celów wyborczych mówiono co innego, a potem robiono co innego. Czas polityków celebrytów się kończy. Czas na polityków rzemieślników, którzy będą pokornie słuchać Polaków.

Ewa Kopacz

Jestem otwarta na pomoc, ale chcę wiedzieć, w jakich obszarach prawnie mogę pomóc, gdzie nie mogę pomóc. Może będzie oprócz takiej bezpośredniej pomocy finansowej, może będzie wchodzić w grę jakakolwiek inna pomoc, na którą jestem oczywiście otwarta.

Oprócz pomocy, obie niestety nie stronią również od składania wyborczych obietnic. Wprawdzie z jednej strony wzajemnie siebie za to krytykują, z drugiej – obydwie czynią dokładnie to samo. Z ust Beaty Szydło słyszymy o dopłacie po 500 zł na każde dziecko i obniżeniu wieku emerytalnego, Ewa Kopacz proponuje za to dopłaty do płacy minimalnej czy zniesienie podatku PIT dla osób do 30 roku życia. Różnica w wyborczych hasłach polega jedynie na tym, że Beata Szydło deklaruje, że program na najbliższe cztery lata już ma, a premier Kopacz – "razem z Polakami" – dopiero go pisze.
logo
Fot. Facebookc.com/kancelaria.premiera
Na co dzień często słyszymy zdanie, że nic nie dzieje się przypadkiem. Choć w polityce przypadki nie stanowią żadnego novum, powtarzane zbyt często pozwalają stwierdzić, iż coś jest na rzeczy. Kopacz, Szydło, Szydło, Kopacz... Mylić się jest rzeczą ludzką. Zdarzało się politykom, publicystom, wielokrotnie zdarzało się również nam. Nic dziwnego, bowiem lista różnic między dwiema liderkami jest na pewno krótsza niż lista podobieństw.

Napisz do autora: karolina.wisniewska@natemat.pl