
Premier przyznała, że nie była zdziwiona reakcją opozycji w sprawie in vitro. Po debacie w Senacie, można było się tego spodziewać. – Senatorowie udowodnili wówczas brak wiedzy i dobrej woli. Pokazali, że chcą się cofać i nie zdają sobie sprawy, że żyjemy w XXI wieku – mówiła. Jednocześnie, Kopacz po raz kolejny przestrzegała przed tymi, którzy chcą urządzać ludziom życie. – Jestem przerażona ich postawą – komentuje w radiu TOK FM.
Bez zaskoczenia ws. in vitro Decyzją prezydenta premier zaskoczona nie była. W rozmowie z Janiną Paradowską podkreślała, że Bronisław Komorowski już podczas kampanii zapewniał, że „nie chce być prezydentem ludzkich sumień”, a jego środowe wystąpienie było jedynie potwierdzeniem wcześniejszego stanowiska.
Ewa Kopacz
Program dopiero we wrześniu W odpowiedzi na zarzuty o brak konkretnego programu, Ewa Kopacz odpowiada jasno: program będzie we wrześniu. – Dziś pracujemy nad nim w naszych zespołach przedstawionych na konwencji – mówiła. – Z drugiej strony, rządzimy przez osiem lat. Wiemy, że dużo jest jeszcze do zrobienia, ale na bieżąco pokazujemy nasze kierunki rozwoju – dodała.
Ewa Kopacz
Platforma pod lupą Nie zabrakło także – coraz bardziej popularnego – tematu układania list. Szefowa przyznała, że nie rozumie, dlaczego akurat wokół jej partii koncentruje się całe zainteresowanie. – W innych ugrupowaniach są ludzie z wyrokami, a to na nas ciągle patrzy się jak przez szkło powiększające – mówiła nie ukrywając jednocześnie, że mówiąc o wyrokach ma na myśli Mariusza Kamińskiego z PiS.
– W PO nie ma dyktatu. Listy powstają oddolnie, a ja nie chce na razie wnikać w pracę poszczególnych regionów – dodała. W dwóch słowach skomentowała też decyzję Radosława Sikorskiego. – Żal mi go, bo uważam że jest wyjątkowym człowiekiem, który zawsze miał własne zdanie i budował korzystny wizerunek Polski za granicą – mówiła.
Walka o miejsca na listach to gorący temat, nie tylko w Platformie. „Pewniakiem” partii rządzącej jest na razie „jedynka” Ewy Kopacz w Warszawie. Jak pisaliśmy w naTemat, premier przyznała, że robi to między innymi po to, aby zmierzyć z Jarosławem Kaczyńskim. Warszawskie struktury Platformy Obywatelskiej we wtorek już oficjalnie potwierdziły tą decyzję.
Źródło: TOK FM
